Przeczytaj także
– Musimy rozegrać kompletny mecz po obu stronach boiska – powiedział Alex Dujszebajew, kapitan Industrii Kielce przed wyjazdem do Berlina.
Przed podopiecznymi Tałanta Dujszebajewa jedno z najtrudniejszych zadań w sezonie, jakim jest starcie w Max-Schmeling-Halle. Fuechse nie zwykło przegrywać przed własną publicznością. W Lidze Mistrzów po raz ostatni u siebie przegrało w październiku 2024 roku z Paris Saint-Germain. Kolejne dwanaście meczów to jedenaście zwycięstw i remis. Ten drugi wywalczyła Industria Kielce w rewanżowym meczu 1/8 finału poprzedniego sezonu. – To teren, który jest ciężki dla każdego. W Niemczech Fuechse zawsze gra o tytuł, podobnie jest w Europie – mówi Alex Dujszebajew.
Fuechse jest już pewne bezpośredniego awansu do ćwierćfinału. Teraz toczy pojedynek z Aalborgiem o pierwsze miejsce. Industria Kielce po zwycięstwie z One Veszprem pozostaje w grze o trzecią lokatę. – Jesteśmy mocni mentalnie. Wiemy, jak ciężki czeka nas mecz. Nie mamy nic do stracenia. Chcemy zdobyć dwa punkty. Do tego potrzebne jest maksymalne skupienie przez 60 minut. Jeśli będziemy wypełniać nasze cele, to o końcowym wyniku zdecydują detale – wyjaśnia prawy rozgrywający z Hiszpanii.
Fuechse jest drużyną kompletną, która w swoich szeregach ma najlepszego zawodnika świata – Duńczyka Mathiasa Gidsela. – Jednym z największych atutów Fuechse jest narzucanie mocnego, równego tempa. Potrafią zdobyć kilka bramek z kontrataków, co zwykle robią – charakteryzuje rywala Alex Dujszebajew. – Mają też bardzo mocną obronę, bardzo trudną do rozmontowania. Prezentują niemiecki, agresywny styl bronienia. Mamy jednak swoje atuty w ataku. Przygotowujemy pewne warianty. Mają możliwość rotacji na pozycjach numer dwa. Wiemy, gdzie możemy znaleźć na nich sposób. Nie możemy zrobić zbyt dużo strat, aby nie napędzili się szybkimi golami. Musimy też przykładać się do każdego rzutu, aby nie pozwolić wejść Dejanowi Milosavljevowi wejść na najwyższy poziom – dodaje.
W pierwszym meczu Fuechse zaliczyło pewny triumf w Hali Legionów 37:32. Wówczas kielczanie zanotowali przestój, który goście wykorzystali z zimną krwią. Słabszych kilka minut przydarzyło się również przed tygodniem z Veszprem.
– Kiedy gracz z zespołem z najwyższej półki, nie możesz pozwolić sobie na przestój. Jeszcze bardziej na wyjeździe, gdzie mogą ponieść ich kibice. W każdym spotkaniu zdarzy się słabszy okres. My musimy minimalizować straty. Oni potrafią w krótkim czasie zrobić cztery, pięć bramek i wtedy trudno jest wrócić do gry – zakończył Alex Dujszebajew.
Czwartkowy mecz z Fuechse w Berlinie rozpocznie się o godz. 18.45.







