Industria dała stabilizację Iskrze, ale teraz chce przekazać pałeczkę właścicielską innemu podmiotowi - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Industria dała stabilizację Iskrze, ale teraz chce przekazać pałeczkę właścicielską innemu podmiotowi

Przeczytaj także

Świętokrzyska Grupa Przemysłowa Industria niedawno zdecydowała się na zwiększenie wsparcia dla KS Iskry Kielce, co ma pozwolić bezpiecznie dokończyć trwający sezon. Firma nie ukrywa, że szuka podmiotów, które odciążą jej wkład w finansowanie 20-krotnego mistrza Polski, a być może przejmą klub. – Dźwigając pałeczkę w sztafecie historii klubu chcielibyśmy, żeby nastąpiła jakaś zmiana, najlepiej płynna – mówi Tadeusz Bałchanowski, prezes ŚGP Industria w rozmowie z naszym portalem.

ŚGP Industria jest właścicielem najbardziej utytułowanej drużyny w historii polskiego szczypiorniaka od września 2023 roku. To przejęcie pozwoliło ustabilizować sytuację finansową klubu. Na początku tego tygodnia spółka poinformowała o przekazaniu kolejnego „kilkumilionowego wsparcia”. – To daje stabilną sytuację finansową, która umożliwia skupienie się na wyniku sportowym. Jak wiemy, osiągane rezultaty są bardzo dobre.Chcielibyśmy zakończyć rozgrywki z trofeami w gablocie. Z punktu widzenia spółki, to realizacja będąca naturalną konsekwencją zakupu klubu w 2023 roku. Doszło do tego przed wyborami, później były zawierane kolejne umowy. Trudno nagle nie kontynuować tej opcji i zaprzepaścić trud włożony przez firmę. Ona to przede wszystkim setki ludzi, którzy pracują w pocie czoła, żeby wypracować te pieniądze, które potem przekazujemy do klubu – wyjaśniał wyjaśnia prezes ŚGP Industria.

Tadeusz Bałchanowski przyznał w rozmowie z naszym portalem, że te pieniądze zabezpieczają budżet na ten sezon. Nawiązując do ostatniego komunikatu, zaznaczył, że ŚGP Industria liczy na większe wsparcie ze strony innych firm, a także władz samorządowych. – W dużej mierze zostaliśmy skazani na to, żeby samotnie prowadzić bój o utrzymanie klubu. Patrząc na sytuację, to nas spoczywa główny obowiązek finansowania. Natomiast nie jesteśmy tego beneficjentem. Jesteśmy rozpoznawalni w nazwie klubu sportowego, ale wiele osób nawet nie wie, że istnieje coś jak kopalnie Industrii, które produkują kruszywa. Wielu myśli, że to jest wyłącznie klub sportowy. Nie wpływa to na działalność typową B2B, czyli między przedsiębiorcami na wzrost sprzedaży kruszyw czy inne rzeczy. Wcześniej próbowano znajdować taką formułę uzasadnienia. Na pewno jest jakaś, ale nie duża. To bardziej społeczna odpowiedzialność biznesu. Jest wiele firm i instytucji, które mogłyby po pierwsze wykorzystać to bardziej, albo korzystają z tego. Największym beneficjentem jest miasto, a tutaj to wsparcie jest mniejsze – wyjaśnia nasz rozmówca.

Tadeusz Bałchanowski przyznał, że klub ma liczne grono sponsorów, którzy również pomagają w spajaniu budżetu, jednak największy ciężar bierze na siebie właściciel. On razem z klubem poszukuje dodatkowych form wsparcia. Docelowo – ŚGP Industria chciałaby, aby 20-krotny mistrz Polski trafił w ręce innego podmiotu.

– Nie jest to kwestia czy nas stać, tylko czy jest to racjonalne i potrzebne wydawanie pieniędzy. Bardzo chętnie zapraszamy wszystkich, żeby nam pomogli udźwignąć ciężar osiągania sukcesów sportowych przez zawodników i skorzystali z dobrodziejstwa, jakim jest ta marka i jej rozpoznawalność. Dźwigając tę pałeczkę w sztafecie historii klubu chcielibyśmy, żeby nastąpiła jakaś zmiana, najlepiej płynna – tłumaczy i dodaje, że spółka potrzebuje środków, aby rozwijać jej działalność:

–  Podczas przeprowadzonej analiz, z przykrością stwierdziliśmy, że wszystkie pomysły m.in. działalność związana z finansowaniem klubu, spowodowały, że mamy pewne, delikatnie mówiąc, braki, jeżeli chodzi o dbałość: o odpowiednie tempo wymiany maszyn, urządzeń, budowy, zabezpieczenie trwałości infrastruktury. To jest w zasadzie ostatni moment, żeby takie działania podjąć, więc już pierwszym krokiem, jakby był zakup urządzeń. To się tak wydaje, że kupiliśmy trzy koparki, trzy wozidła i trzy ładowarki, ale to jest 30 milionów złotych. Potrzeby są zdecydowanie większe. Tym kierunkiem będziemy się musieli teraz podążać. Będziemy musieli większą dbałość wykazywać nie o to, co jest dziś, tylko co będzie za trzy lata czy pięć lat. Dlatego firma koncentruje się nie tylko na poprawie bazy sprzętowej, czy też instalacji przeróbczych do kruszyw, ale też myślimy o dalszym rozwoju, czyli cały czas szukamy dodatkowych złóż.

Zarząd spółki prowadzi szereg rozmów z potencjalnymi podmiotami, które mogą wejść w finansowanie klubu lub zostać jego właścicielem.

– Takich rozmów odbywamy dużo i trochę ich jest przed nami. Czekamy na efekty. Jak to mówią, pieniądze lubią ciszę, a tutaj mówimy o sporych kwotach, więc na razie nie mogę zdradzić więcej szczegółów. Musimy pozamykać pewne rzeczy. Rozważamy wszelkie scenariusze. Dalej musimy być odpowiedzialni za drużynę. Jak widać po ostatniej wpłacie, poczuwamy się do tego. Jesteśmy jednak odpowiedzialni również za swoich pracowników i za spółkę – mówi Tadeusz Bałchanowski.

Czy zatem w przypadku braku znalezienia nowego właściciela byt klubu jest zagrożony?

– Kreślenie jakichkolwiek negatywnych scenariuszy na tą chwilę byłoby nieuprawnione i niepotrzebnie budziło jakieś negatywne emocje. Nie rozważamy nawet takich kwestii – tłumaczy prezes ŚGP Industria, który odniósł się również do nastawienia Agencji Rozwoju Przemysłu do wspierania sportu.

– W ramach tak zwanych zgód korporacyjnych musimy uzyskać pełną zgodę na finansowanie takiej działalności i wspierania klubu. Ministerstwo Aktywów Państwowych, które jest z kolei właścicielem Agencji Rozwoju Przemysłu, podjęło kroki, aby wycofywać się stopniowo z finansowania sportu zawodowego, kierując swoje zainteresowanie w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu na drużyny dzieci i młodzieży. Przed nami jeszcze rozmowa na ten temat. Musimy pracować w ramach ładu korporacyjnego. To też bardziej dopinguje nas do tego, aby pozyskiwać finansowanie z innych źródeł, żeby klub dalej istniał i funkcjonował na wysokim poziomie. To duma miasta i regionu – wyjaśnia Tadeusz Bałchanowski, który liczy również w pozytywne wyniki na koniec sezonu.

– Myślę, że ten wynik sportowy też przełoży się na ewentualne właśnie zainteresowanie sponsorów, którzy jakby pozwolą rozwijać się harmonijnie klubowi.

CAŁĄ ROZMOWĘ Z PREZESEM KS ISKRY KIELCE MOŻNA OBEJRZEĆ NA YT PORTALU WKIELCACH.INFO:

Przeczytaj także