Industria Kielce na fali. Świetny mecz i piękne zwycięsto - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Industria Kielce na fali. Świetny mecz i piękne zwycięsto

Przeczytaj także

Industria Kielce zrobiła kolejny ważny krok w stronę 3. miejsca w grupie. W środę, po świetnym meczu ograła w Hali Legionów Sporting Lizbona 39:33. 

Do kadry meczowej po urazie mięśnia dwugłowego uda wrócił Piotr Jędraszczyk. Znaleźli się w niej również Szymon Sićko i Dylan Nahi, których występy stały pod znakiem zapytania. Francuz zaczął na pozycji numer dwa, broniąc przeciwko Kiko Coście.

W spotkanie bardzo dobrze wszedł Szymon Sićko, który dwa razy wziął akcję na siebie i na dużej dynamice zdobył dwa gole. Obie strony zaczęły bardzo mocno, szukały sposobu na szybkie zakończenie. Po sześciu minutach był remis 5:5. Bramkarze mieli problemy, aby zderzyć się z piłką.

W końcu zrobił to Klemen Ferlin, który sprowokował swoim ustawieniem do złego karnego Orriego Freyra Torkelsson, a w następnej akcji obronił rzut z drugiej linii. Kielczanie wybronili trzeci atak rywali, a w 11. minucie Szymon Sićko rzucił na 8:6.

Za kilka chwil rywalom przyszło grać w potrójnym osłabieniu. Jedną z kar, za mocne dyskusje z sędziami otrzymał trener gości. W 13. minucie na początku tego okresu gola na 10:7 z karnego rzucił Piotr Jarosiewicz. Za chwilę siły nieco wyrównały się, bo na dwie minuty wyleciał Benoit Kounkoud.

Podopieczni Tałanta Dujszebajewa mocno bronili. Świetną pracę w środku wykonywali Arciom Karaliok i Theo Monar. Rywale mieli problemy z wykreowaniem sobie dobrych pozycji rzutowych. W 18. minucie, przy wyniku 13:9 trener gospodarzy wziął pierwszy czas. Po nim obrok bramki rzucił Aleks Vlah. Co się odwlecze, to nie uciecze. Na plus pięć z kontry podwyższył Michał Olejniczak.

Czasem zareagował szkoleniowiec Sportingu. Po nim błysnął Klemen Ferlin, a trefienia na 15:9 zaliczył Theo Monar. Za chwilę Francuz otrzymał dwuminutową karę. Goście dalej mieli problemy. Znów zgubili piłkę, a na plus siedem podwyższył Piotr Jarosiewicz. W nieco szczęśliwy sposób impas przyjezdnych przerwał Martim Costa.

W końcówce pierwszej części Sporting zaczął grać wyżej w obronie, co wybiło z rytmu gospodarzy. W ciągu kilku minut rywale odrobili cztery gole. W ataku zaczął pomagać Salvador Salvador, a prym w zdobywaniu goli wiódł starszy z braci Costa. W tym trudniejszym momencie ważne gole z karnych zdobywali Piotr Jarosiewicz i Aleks Vlah. Kielczanie schodzili na przerwę przy wyniku 20:16.

Drugą część pięknym golem po precyzyjnym rzucie z drugiej linii zdobył Szymon Sićko. Odpowiedział Martim Costa, a kolejne dwa trafienia padły łupem Dylana Nahiego i było 23:18. Dwiema interwencjami błysnął Mohamed Aly. Trybuny pobudził jednak Adam Morawski, który zatrzymał karnego Kiko Costy. Za chwilę gospodarze wrócili na plus sześć.

W 39. minucie z urazem w okolicach pachwiny zszedł Daniel Dujszebajew. Kielczanie utrzymywali wysokie prowadzenie.  Goście nie składali jednak broni. Kwadrans przed końcem, po trafieniach braci Costa na tablicy wyników było. 29:25 dla gospodarzy. Ósmym trafieniem w meczu odpowiedział Szymon Sićko.

W 48. minucie o czas poprosił Tałant Dujszebajew. Po nim zdarzyło się coś, co nie jest normą. Drugiego karnego z rzędu zmarnował Piotr Jarosiewicz. W bramce świetnie odnalazł się jednak Adam Morawski. W następnej akcji Christian Moga otrzymał czerwoną kartkę za faul na Jorge Maquedzie. Gola na 31:26 zaliczył Aleks Vlah.

Dziesięć minut przed końcem znów błysnął Adam Morawski, który ponownie zatrzymał karnego Kiko Costy. Na plus sześć trafił Szymon Sićko. Kielczanie nie wypuścili wysokiego prowadzenia z rąk. Odrobili nawet stratę bramkową do rywali z pierwszego meczu.

Industria Kielce pozostaje w grze o 3. miejsce w grupie. Aby je osiągnąć musi ograć za tydzień na wyjeździe Kolstad i liczyć, że punkty zgubi One Veszprem, przed którym mecze z Nantes i Aalborgiem.

Industria Kielce – Sporting Lizbona 39:33 (20:16)

Kielce: Ferlin, Morawski – Nahi 5, Jarosiewicz 5, Latosiński, Sićko 9, D. Dujszebajew 2, Vlah 4, Olejniczak 1, Maqueda 4, Moryto 3,, Kounkoud 1, Karaliok 2, Monar 3,  Rogulski

Sporting: Kristensen, Aly – Silva 3, Berlin, Alvarez 3, Kiko Costa 6, Gurri 5, Garcia, Salvador 4, Torkelsson 2, Gassama, Branquinho, Monteiro, Moga, Martim Costa 10, Holguin

Przeczytaj także