Industria Kielce wraca do gry, ale jeszcze w nie pełnym składzie - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Industria Kielce wraca do gry, ale jeszcze w nie pełnym składzie

Przeczytaj także

W tym tygodniu po przerwie na mistrzostwa Europy, do gry wracają szczypiorniści Industrii Kielce. W pucharowym starciu w Opolu i ligowym w Piotrkowie Trybunalskim drużyna jeszcze nie zagra jeszcze w pełnym składzie.

Po 14 latach po tytuł na Starym Kontynencie sięgnęła Dania, która wcześniej zdobyła mistrzostwo olimpijskie i świata. W finale ograła Niemcy 34:27. Po brąz sięgnęła Chorwacja, w składzie z przyszłym zawodnikiem kieleckiego klubu – Luką Lovro Klaricą. – Mistrzostwa Europy to najtrudniejszy turniej. Duńczycy to prawdziwi dominatorzy, ale ostatnie EURO wygrali w 2012 roku, jeszcze ze starą gwardią. Teraz zwyciężyli zasłużenie. To był wymagający turniej dla wszystkich. Tu nie ma meczów ze słabszymi rywalami, jakie zdarzają się na mistrzostwach świata. Trzeba rozegrać dziewięć meczów w dwa tygodnie, co jest wyczerpujące – powiedział Tałant Dujszebajew, trener kieleckiego zespołu.

Zawodnicy Industrii Kielce, którzy nie grali na EURO mają za sobą blisko miesięczny okres przygotowawczy. Z turnieju najszybciej wrócili Polacy, którzy również są już gotowi do gry. W środę, w ćwierćfinale Pucharu Polski, „żółto-biało-niebiescy” zagrają z Corotop Gwardią Opole. Przed wznowieniem zmagań w Lidze Mistrzów czekają ich jeszcze dwa ligowe wyjazdy: do Piotrkowa Trybunalskiego i Kwidzyna. – Ci zawodnicy, którzy nie grali na turnieju, mieli drugi okres przygotowawczy w sezonie. To nic miłego, bo każdy woli grać niż tyle biegać i chodzić na siłownię. Organizm tego też potrzebuje, ale teraz muszą złapać odpowiedni rytm – wyjaśnia Tałant Dujszebajew.

W ostatnich dniach do zdrowia po urazach wracali Klemen Ferlin i Aleks Vlah. Pierwszy z nich zaczął już treningi na sto procent, ale jeszcze nie pojedzie do Opola. Środkowy rozgrywający trenuje indywidualnie, ale najpóźniej we wtorek przejdzie kontrolne badania. Jeśli wyjdą pozytywnie, to dostanie zielone światło na powrót do zajęć z drużyną.

W poniedziałek do klubu wrócili ostatni zawodnicy z EURO, a więc Hiszpanie Alex i Daniel Dujszebajewowie oraz Francuzi Dylan Nahi i Benoit Kounkoud. Oni, jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, wrócą do gry dopiero w przyszłą sobotę w Kwidzynie.

– Oni potrzebują przede wszystkim wzmocnienia fizycznego. Od Kwidzyna czeka nas dziewięć spotkań w miesiąc. Oni muszą dobrze przepracować najbliższe dni, aby odzyskali odpowiednią formę – podkreśla szkoleniowiec kieleckiego klubu.

Środowy mecz w Opolu rozpocznie się o godz. 18.

Przeczytaj także