Industria Kielce zdobyła Berlin, ale straciła kapitana - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Industria Kielce zdobyła Berlin, ale straciła kapitana

Przeczytaj także

W czwartkowym meczu 12. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów, Industria Kielce pokonała na wyjeździe Fuechse Berlin 33:31. 

Kielczanie zaliczyli udany początek w obronie. Szybko wygarnęli dwie piłki, po których wyprowadzili kontry w drugie tempo, a gole zdobyli Szymon Sićko i Theo Monar. Gola na 3:1 zdobył Alex Dujszebajew. Hiszpan dostał karę, a rywale doprowadzili do remisu. Kolejne akcje znów należały do kielczan, którzy w dziewiątej minucie, po trzech bramkach z rzędu, prowadzili 6:3.

Po tym swoje nietuzinkowe umiejętności pokazał Mathias Gidsel i gospodarze znów doprowadzili do remisu. To właśnie Duńczyk rzucił te trzy gole.

Obie drużyny grały mocno w obronie. Po 18 minutach było 8:8. W tym momencie o pierwszą przerwę poprosił trener gospodarzy. Po nim Lasse Anderson sfaulował w ataku, a gola dla kielczan zdobył Theo Monar.

„Żółto-biało-niebiescy” wykonywali bardzo dobrą pracę w obronie. Do tego grali zespołowo i różnorodnie w ataku. W 24. minucie do pierwszego karnego podszedł Piotr Jarosiewicz. Wykazał się dużą fantazją i trafił na 14:12. Rywale znów odbili się od ściany, a ważną bramkę na plus trzy rzucił Jorge Maqueda. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa schodzili na przerwę prowadząc 15:13.

W drugą część kapitalnie wszedł Szymon Sićko, który zanotował dwa trafienia z dystansu. W międzyczasie interwencję zanotował Klemen Ferlin. Lewy rozgrywający Industrii Kielce nie zatrzymywał się. W krótkim odstępie zaliczył kolejne dwa trafienia. „Lisy” trzymały się w grze. W 38. minucie po skutecznym karnym Tobiasa Grondahla było 20:18. Ze skrzydła błyskawicznie odpowiedział Benoit Kounkoud. W bramce miejscowych pojawił się Lasse Ludwig.

„Lisy” najlepiej wyglądały w szybkich wznowieniach. Bez tego mieli problemy z obroną, a od czasu do czasu skuteczną interwencją błysnął Klemen Ferlin. Po niej w 42. minucie kielczanie wyszli na prowadzenia 24:20, a Nicolej Krickau poprosił o drugą przerwę.

Po nim gospodarze zaczęli bronić wysokim ustawieniem 3-3. To sprawiło problemy kielczanom. Fuechse doprowadziło do wyrównania, a w 48. minucie po czwartym golu z rzędu prowadziło 26:25. Pięciominutowy impas strzelecki „żółto-biało-niebieskich” z karnego przerwał Piotr Jarosiewicz.

W 52. minucie Klemen Ferlin zatrzymał siódemkę Tobiasa Grondahla. Tym samym odpowiedział Lasse Ludwig, który zatrzymał „Jaro”. Wynik pozostawał sprawą otwartą.

Cztery minuty przed końcem urazu mięśnia dwugłowego uda doznał Alex Dujszebajew. Po tym gola na 29:29 zdobył Michał Olejniczak. Po stronie gospodarzy trafiał Tobias Grondahl, który wrócił do precyzyjnego wykonywania karnych. W odpowiedzi, na dwie minuty przed końcem, przełamał się Piotr Jarosiewicz.

Kolejną istotną interwencję zanotował Klemen Ferlin. Po przebojowej akcji trafił Michał Olejniczak. W brzydki sposób odepchnął go Max Darj. Rozgrywający boleśnie upadł na plecy. Obrońca ze Szwecji otrzymał karę.

W następnej akcji Klemen Ferlin zatrzymał Lasse Andersona. Trafił Daniel Dujszebajew. Odpowiedział Leo Prantner. Wynik na 33:31 ustalił Arkadiusz Moryto.

Industria Kielce ma na koncie 13 punktów i zajmuje 4. miejsce w grupie. Traci „oczko” do trzeciego One Veszprem. W niedzielę, w hicie Orlen Superligi, podopieczni Tałanta Dujszebajewa zagrają na wyjeździe z Orlenem Wisłą Płock. W środę do Kielc przyjedzie Sporting Lizbona.

Fuechse Berlin – Industria Kielce 31:33 (13:15)

Fuechse: Milosavljev, Ludwig – Darj, Prantner 2, Andersson 1, Arino 1, Grondahl 9, Lichtlein 5, Gidsel 10, Freihofer, Pichiri, Langhoff, Herburger, av Teigum, Marsenić 2

Kielce: Ferlin, Cordalija – Nahi 2, Jarosiewicz 3, Latosiński, Sićko 6, D. Dujszebajew 4, Olejniczak 3, Vlah 2, A. Dujszebajew 4, Maqueda 1, Moryto 1, Kounkoud 2, Karaliok 2, Monar 3, Rogulski

Przeczytaj także