Kolejny stadionowy bandyta z Radomia w rękach policji - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Kolejny stadionowy bandyta z Radomia w rękach policji

Przeczytaj także

Policja zatrzymała 48-letniego mieszkańca powiatu radomskiego, który może mieć związek z rzuceniem butelki po spotkaniu Radomiaka z Koroną Kielce. Przedmiot ranił Michała Siejaka, dyrektora sportowego kieleckiego klubu.

To drugie zatrzymanie po piątkowym spotkaniu, które Korona wygrała 2:0. W ręce policji błyskawicznie trafił pijany 56-latek, który wpadł po końcowym gwizdku na murawę i odepchnął Tamara Svetlina, powodując dużą szarpaninę między drużynami.

Służby przy współpracy z klubem z Radomia przeanalizowały również stadionowy monitoring. Ten pomógł w ustaleniu personaliów pseudokibica, który po spotkaniu rzucił na murawę butelkę, która raniła Michała Siejaka. Dyrektor marketingu i komunikacji w Kieleckim klubie trafił do szpitala, w którym spędził noc. Ma założonych kilka szwów.

W niedzielę Mazowiecka Policja za pośrednictwem platformy X poinformowała o kolejnym zatrzymaniu po meczu. „Dziś (15 lutego) rano policjanci radomskiej komendy zatrzymali kolejnego mężczyznę: 48‑latka z powiatu radomskiego, który może mieć związek z rzuceniem przedmiotu na murawę. Mężczyzna został osadzony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Będą z nim wykonywane dalsze czynności”, napisano w komunikacie.

Klub z Radomia na obu pseudokibiców nałożył już zakazy stadionowe. Głos po wyjściu ze szpitala zabrał Michał Siejak, który w pierwszej kolejności podziękował za wiadomości i słowa troski od wielu osób. Następnie podzielił się stanem swojego zdrowia: „Głowa boli i wymaga obserwacji, ale na szczęście obrażenia fizyczne skończyły się na szwach i – być może –  pamiątce na czole do końca życia. Nie chcę myśleć, co by było, gdyby ta szklana butla wylądowała kilka cm niżej na oku lub skroni… Ale ciężko o tym nie myśleć. Na ten moment to tyle komentarza. Do sprawy wrócę szerzej, gdy emocje opadną, bo tego tak po prostu zostawić nie można”, napisał w swoich mediach społecznościowych.

Michał Siejak opublikował również film z momentu zdarzenia. Na nim widać, że w kierunku zawodników Korony poleciało więcej przedmiotów. Jedna z butelek minimalnie minęła trenera Jacka Zielińskiego, Piotra Malarczyka i Konrada Ciszka.

W środę radomskimi wydarzeniami zajmie się Komisja Ligi. Radomiakowi grozi bardzo duża kara, nie tylko finansowa. Możliwe jest czasowe zamknięcie obiektu przy ulicy Struga. Podczas posiedzenia zapadnie również decyzja o długości zawieszenia dla Marcina Cebuli, który stanął w obronie Tamara Svetlina i odepchnął agresywnego kibica, za co otrzymał czerwoną kartkę. Nieoficjalnie wiadomo, że Korona złoży od niej odwołanie.

fot. Mateusz Bartkiewicz

Przeczytaj także