
Przeczytaj także
W sobotnim meczu siódmej kolejki PKO BP Ekstraklasy, Korona Kielce pokonała na wyjeździe Bruk-Bet Termalikę Nieciecza 3:1. „Żółto-czerwoni” przegrywali od ósmej minuty, kiedy ładnym strzałem popisał się Damian Hilbrycht. Podopieczni Jacka Zielińskiego zaliczyli piorunujący początek drugiej części. Tuż po wznowieniu wyrównał Dawid Błanik. W 52. minucie na listę strzelców wpisał się Bartłomiej Smolarczyk. Gola ustalającego wynik zaliczył Konrad Matuszewski. Korona ma na koncie 11 punktów, co w tym momencie daje jej czwarte miejsce.
Od pierwszego gwizdka widać było, że obydwa zespoły interesuje w tym meczu walka o komplet punktów. Szybkie prowadzenie Koronie mógł dać Marcel Pięczek, którego strzał głową, po dośrodkownaiu z rzutu wolnego, obronił Miłosz Mleczko. W odpowiedzi zaskakujący, ale minimalnie niecelny strzał z dystansu oddał Sergio Guerrero.
Kibice nie mieli ani chwili wytchnienia, bo w następnej akcji Maciej Wolski na linii bramkowej zablokował strzał Wiktora Długosza.
Gospodarze byli konkretniejsi. Sergio Guerrero podał do Damiana Hilbrychta, a ten z 16 metrów huknął tak, że piłka oddbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki. To był pierwszy gol 27-letniego zawodnika Bruk-Betu w ekstraklasie.
W 25. minucie Xavier Dziekoński popisał się efektowną interwencją, broniąc strzał zza pola karnego Krzysztofa Kubicy. Za momnet Dawid Błanik trafił w słupek.
Tuż po przerwie Błanik już się nie pomylił. Po rozegraniu rzutu z autu piłka trafiła do skrzydłowego Korony, a ten precyzyjnym strzałem z 16 metrów nie dał Mleczce szans na skuteczną interwencję. To był czwarty gol Błanika w tym sezonie.
Goście poczuli, że to ich moment w tym meczu i cztery minut później objęli prowadzenie. W zamieszaniu w polu karnym Bartłomiej Smolarczyk strzałem po ziemi zaskoczył Mleczkę. Dla kieleckiego stopera było to, podobnie jak Hilbrychta, premierowe trafienie w ekstraklasie.
W 66. minucie Antonin Cortes znalazł się w sytuacji sam na sam z Mleczką. Napastnik Korony minął już bramkarza, ale jego strzał był tak lekki, że obrońca gospodarzy zdążył jeszcze wybić piłkę.
Trener Marcin Brosz próbował rozruszać swój zespół wprowadzając rezerwowych. Na boisku pojawił się m.in. najlepszy strzelec ubiegłego sezonu – Kamil Zapolnik, który wyleczył kontuzję, jakiej doznał w pierwszym meczu z Jagiellonią Białystok.
To jednak Korona zadała kolejny cios. Mleczko obronił wprawdzie mocny strzał Błanika, ale był już bezradny wobec dobitki Konrada Matuszewskiego.
Gospodarze nie poddali się. Koronę przed stratą gola uratował Pięczek, który wybił piłkę z linii bramkowej, po strzale głową Bartosza Kopacza.
W końcówce lepsze okazje mieli kielczanie. Mleczko obronił strzały w sytuacjach sam na sam z Nikodemem Niskim i Władimirem Nikołowem.
Bruk-Bet poniósł drugą kolejną porażkę na własnym boisku, z kolei Korona w pięciu ostatnich meczach odniosła trzy zwycięstwa i dwa razy zremisowała.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Korona Kielce 1:3 (1:0)
Bramki: 1:0 Damian Hilbrycht (8), 1:1 Dawid Błanik (47), 1:2 Bartłomiej Smolarczyk (52), 1:3 Konrad Matuszewski (68).
Żółta kartka – Korona Kielce: Władimir Nikołow, Miłosz Strzeboński.
Sędzia: Wojciech Myć (Lublin). Widzów 4 595.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Miłosz Mleczko – Gabriel Isik, Bartosz Kopacz, Lucas Masoero (85. Wojciech Jakubik) – Damian Hilbrycht, Krzysztof Kubica (58. Rafał Kurzawa), Maciej Ambrosiewicz, Sergio Guerrero (66. Igor Strzałek), Maciej Wolski – Jesus Jimenez (58. Andrzej Trubeha), Morgan Fassbender (66. Kamil Zapolnik).
Korona Kielce: Xavier Dziekoński – Bartłomiej Smolarczyk, Kostas Sotiriou, Marcel Pięczek – Wiktor Długosz, Tamar Svetlin, Martin Remacle (90. Miłosz Strzeboński), Konrad Matuszewski – Nono (83. Nikodem Niski), Antonin Cortes (76. Władimir Nikołow), Dawid Błanik (76. Stjepan Davidovic).(PAP)