Korona zmarnowała dwa karne. Ruch gra dalej w Pucharze Polski. Ma dwóch bohaterów - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Korona zmarnowała dwa karne. Ruch gra dalej w Pucharze Polski. Ma dwóch bohaterów

Przeczytaj także

Po raz drugi z rzędu przygoda Korony Kielce z Pucharem Polskim skończyła się na etapie ćwierćfinału. We wtorek „żółto-czerwonych” z rozgrywek wyeliminował Ruch Chorzów, który wygrał na Stadionie Śląskim 2:0. Dwie bramki strzelił Jehor Cykało. Bohaterem pierwszoligowca został również Jakub Bielecki. 24-letni bramkarz wybronił dwa rzuty karne, które wykonywali Pedro Nuno i Martin Remacle. 

Jacek Zieliński przeprowadził dwie zmiany w wyjściowym składzie. W bramce Xavier Dziekoński zastąpił Rafała Mamlę. W środku pola za Nono zagrał Miłosz Strzeboński. Dawid Szulczek po porażce 0:5 z Wisłą Kraków dokonał aż siedmiu roszad.

Ruch zaczął bardzo aktywnie. Starał się podchodzić wyższym pressingiem. W ósmej minucie Mo Mezghrani oddał strzał z dystansu. Obok słupka. W następnej akcji świetnie w polu karnych gospodarzy zachował się Mariusz Fornalczyk. Skrzydłowy ściągnął na siebie trzech zawodników. Filip Starzyński trafił go w nogę. Sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Pedro Nuno. Portugalczyk „drobił” w swoim stylu. Uderzył słabo i piłkę odbił Jakub Bielecki.

Niewykorzystana szansa szybko się zemściła. W 14. minucie było 1:0 dla Ruchu. Rzut wolny blisko narożnika boiska wykonywał Filip Starzyński. Doświadczony pomocnik posłał miękkie dośrodkowanie do wbiegającego Jehora Cykało. Ukrainiec oddał mocny, skuteczny strzał z główki.

W 19. minucie piłkę przed polem karnym Ruchu przejął Huber Zwoźny. Wahadłowy nie zwlekał. Od razu oddał strzał z prawej nogi. Minimalnie niecelny.

Korona częściej utrzymywała się przy piłce, ale grała bardzo statycznie. Ruch był dobrze zorganizowany, agresywny. „Żółto-czerwoni” grali przewidywalnie.

W 43. minucie akcję sprytnym podaniem przyspieszył Mariusz Fornalczyk. Zagrał do Jakuba Konstantyna. Ten starał się dostarczyć piłkę do Adriana Dalmau. Tę wybili obrońcy, ale przed polem karnym był Miłosz Strzeboński. Środkowy pomocnik groźnie uderzył, ale piłka trafiła w poprzeczkę.

Tuż przed zejściem do szatni z rzutu wolnego przymierzył Filip Starzyński. Piłka trafiła w boczną siatkę.

W przerwie Jacek Zieliński przeprowadził trzy zmiany. Korona ruszyła do odrabiania strat, ale szybko nadziała się na dobrą akcję ruchu. Marin Konczkowski miał dużo miejsca na prawej stronie. Wypatrzył wbiegającego na linię szesnastki Jehora Cykałę. Ukrainiec uderzył bez przyjęcia z prawej nogi. Nie najlepiej zachował się Xavier Dziekoński i piłka zatrzepotała w siatce.

Po godzinie Korona przeszła na ustawienie 4-4-2. Po pięciu minutach przed szansą na gola kontaktowego stanął Mariusz Fornalczyk. Skrzydłowy zmarnował jednak sytuację sam na sam. Kilka chwil później Nono popełnił błąd. Soma Novothny oddał strzał, ale na posterunku był Xavier Dziekoński.

W 70. minucie sędzia Damian Sylwestrzak podyktował drugiego karnego dla Korony. W polu karnym ręką zagrał Mo Mezghrani. Tym razem podszedł Martin Remacle. Znów świetnie zachował się Jakub Bielecki, który idealnie wyczuł jego intencje i znów popisał się skuteczną interwencją.

Do końca spotkania Korona częściej utrzymywała się przy piłce, ale Ruch dobrze bronił kolejne dośrodkowania w jego pole karne. W samej końcówce mógł podwyższyć prowadzenie, ale zmierzający do bramki strzał Denisa Ventury z linii wybił Marcus Godinho. Dwa strzały zdążył oddać jeszcze bohater wtorkowego wieczoru Jehor Cykało.

„Żółto-czerwonym” pozostaje gra w PKO BP Ekstraklasie. W sobotę zagrają na wyjeździe ze Stalą Mielec.

Ruch Chorzów – Korona Kielce 2:0 (1:0)

Bramki: Cykało 14’, 51’

Ruch: Bielecki – Konczkowski, Szymański, Cykało, Karasiński – Myszor (74’ Moneta), Ventura, Starzyński (61’ Szwoch), Barański (74’ Kozak), Mezghrani (90′ Borowski) – Novothny (90′ Szczepan)

Korona: Dziekoński – Sotiriou, Smolarczyk (60’ Szykawka), Trojak – Zwoźny (46’ Godinho), Strzeboński (46’ Nono), Nuno (46’ Długosz), Konstantyn – Remacle (89’ Nagamatsu), Dalmau, Fornalczyk

Żółte kartki: Ventura – Trojak

fot. Mateusz Bartkiewicz (Korona Kielce)

Przeczytaj także