Szczypiornistki Suzuki Korony Handball ograniczyły swoje szansę na awans do ORLEN Superligi. W sobotnim meczu 19. kolejki Ligi Centralnej, przegrały przed własną publicznością z zespołem ELMAS-KPS APR Radom 22:27.
W pierwszej rundzie podopieczne Szymona Żaby-Żabińskiego wygrały w Radomiu 36:27 – to jak na razie jedyna porażka tej drużyny w tym sezonie. Tym razem kielczanki zaczęły źle. Po dziesięciu minutach przegrywały 2:5. Mocno szwankowała ich skuteczność. Ekipa przyjezdnych schodziła na przerwę prowadząc 13:9.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. To ekipa z Mazowsza miała kontrolę nad przebiegiem wydarzeń. – Zabrakło nam przede wszystkim skuteczności. Pozycje do oddawania rzutów były, ale nie wszystko wyglądało tak, jak my byśmy sobie tego życzyli. Założenia taktyczne, które chcieliśmy realizować, nie do końca realizowaliśmy na parkiecie. Tam, gdzie mieliśmy zdobywać łatwe bramki, trudno było nam dochodzić w tych sektorach do pozycji rzutowych. W drugiej połowie próbowaliśmy to ponaprawiać. Skuteczność nieco może się poprawiła, ale koniec końców i tak jesteśmy my na minusie – powiedział Szymon Żaba-Żabiński, trener Suzuki Korony Handball Kielce.
Najskuteczniejsze w drużynie gospodyń były Paulina Podsiadło i Magdalena Berlińska, które zdobyły sześć i pięć bramek.
Suzuki Korona Handball Kielce z 40 punktami w 18 meczach zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Ma osiem punktów mniej od ekipy z Radomia i od lidera – MTS-u Żory. Kolejny mecz rozegra pod koniec kwietnia. Jej rywalem na wyjeździe będzie Sambor Tczew.







