Kwidzyn poczuje się jak Kielce. Daleka wyprawa na próbę generalną przed wznowieniem Ligi Mistrzów - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Kwidzyn poczuje się jak Kielce. Daleka wyprawa na próbę generalną przed wznowieniem Ligi Mistrzów

Przeczytaj także

Przed Industrią Kielce próba generalna przed wznowieniem rozgrywek Ligi Mistrzów. W sobotę, w wyjazdowym meczu 19. serii Orlen Superligi, zmierzy się z Energą Bank PBS MMTS-em Kwidzyn. – Będziemy starać się narzuć swój styl gry i każdą piłkę grać do przodu – mówi Krzysztof Lijewski, drugi trener „żółto-biało-niebieskich”.

W pierwszych dwóch meczach po mistrzostwach Europy, Tałant Dujszebajew korzystał z jedenastoosobowej kadry. Teraz będzie miał większy komfort. Po kontuzjach wracają Klemen Ferlin i Aleks Vlah. Po kilku dniach spokojnych treningów zagrają również zawodnicy, którzy grali najdłużej na EURO, a więc Alex i Daniel Dujszebajewowie oraz Dylan Nahi i Benoit Kounkoud. Zabraknie jedynie Piotra Jędraszczyka, który znajduje się na finiszu rehabilitacji po urazie mięśnia dwugłowego.

Mimo gry w okrojonym składzie, kielczanie nie mieli problemów z pokonaniem drużyn z Opola i Piotrkowa Trybunalskiego. Teraz czeka ich trzeci wyjazd, na zdecydowanie trudniejszy teren. Na ich strodze stanie siódma drużyna tabeli – Energa Bank PBS MMTS. Drużyna z Kwidzyna wznowiła superligowe rozgrywki od minimalnej porażki w Ostrowie Wielkopolski. Kilka dni wcześniej, w rozgrywkach Pucharu Polski zdobyła Głogów.

– Drużyna z Kwidzyna jest ósemce, ale po piętach depczą jej drużyny z Mielca i Legionowa. Jeśli ten zespół poczuje krew, to potrafi napsuć sporo nerwów. Grając z nami, nie są faworytem. To jednak nie zwalnia ich od realizacji planu trenera Bartłomieja Jaszki. To drużyna mocna fizycznie z szefem obrony Ryszardem Landzwojczakiem. Do tego mają Łukasza Zakretę i braci Pilitowskich. Oni mają renomę w naszej lidze. Odrobimy lekcję i będziemy dobrze przygotowani pod względem motorycznym i taktycznym. Skupiamy się przede wszystkim na sobie. Okres przygotowawczy poświęcaliśmy na to, aby intensywność naszej gry była coraz większa. W takim kierunku zmienia się piłka ręczna. Chcemy dążyć do ścisłej europejskiej czołówki. Będziemy starać się narzuć swój styl gry i każdą piłkę grać do przodu – wyjaśnia Krzysztof Lijewski.

Zwykle w ligowych spotkaniach to Industria Kielce gra na dużym zmęczeniu. W sobotę będzie inaczej. Klub z Kwidzyna w czwartek grał o Final4 Pucharu Polski. Przed włąsną publicznością przegrała z PGE Wybrzeżem Gdańsk 32:36.

– Teraz ich zawodnicy będą mogli poczuć się jak my albo Płock. My już kilka razy graliśmy dwa mecze w obrębie niespełna 48 godzin. Zobaczymy, jak zareagują. To nie nasz problem. Bartek Jaszka ma większe pole do popisu. Myślę, że będą gotowi pod względem fizycznym. Bartek zawsze kładł na to duży nacisk, jeszcze jako zawodnik – tłumaczy asystent Tałanta Dujszebajewa.

Zawodnicy Industrii Kielce, którzy nie byli na EURO maja za sobą długi okres przygotowawczy. Pierwszy raz od dawna przeszedł go Adam Morawski, który zakończył reprezentacyjną karierę.

– To był wymagający czas pod względem fizycznym. Zaczęliśmy w sześciu. Później było nas coraz więcej. Czuję się bardzo dobrze fizycznie. Dla mnie to było coś nowego, ale fajne i potrzebne przeżycie. Myślę, że z meczu na mecz będę mógł grać tylko lepiej – przyznał bramkarz Industrii Kielce, który podkreślił, że w drugiej części sezonu forma musi zwyżkować z każdym tygodniem do końca wszystkich rozgrywek.

– To będzie intensywna runda. Najistotniejsza jest gra o najwyższe cele. W marcu i kwietniu zapracujemy na to, aby później rywalizować o trofea. Musimy stopniowo realizować swoje cele, stawać się lepszymi. Pik formy powinien być gotowy na maj. Głęboko wierzę, że tak będzie. Z chłopakami chciałbym podnieść wszystkie możliwe trofea do zdobycia – powiedział Adam Morawski.

Sobotnie starcie w Kwidzynie rozpocznie się o godz. 16.

Przeczytaj także