Lijewski: Momentami piłka była dla nas za szybka - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Lijewski: Momentami piłka była dla nas za szybka

Przeczytaj także

– Mecz jest najlepszym treningiem. Szczególnie dla tych zawodników, którzy nie pojechali na mistrzostwa i ciężko pracowali przez kilka tygodni na miejscu – powiedział Krzysztof Lijewski, drugi trener Industrii Kielce po wygranym spotkaniu z Corotop Gwardią Opole. 

„Żółto-biało-niebiescy” wygrali 43:28 i awansowali do Final4 Orlen Pucharu Polski. Kielczanie potrzebowali kilka minut na złapanie odpowiedniego rytmu. Kiedy to zrobili, ich przewaga nie podległa wątpliwości. – Chłopaki chcieli biegać ataków. Momentami, ta piłka była dla nich szybka, bo na początku błędów technicznych było zdecydowanie za dużo. Nie rzutowało to na końcowy wynik.  Były momenty fajne, kiedy zagraliśmy szybką piłkę ręczną. Ale były też niefajne, czyli straty i niewykorzystane sytuacje. Na tym etapie i w tym okresie może to się przytrafiać, bo zmęczenie po ciężkich treningach musiało się pojawić. Teraz będziemy łapać świeżość, bo przecież za niecały tydzień gramy bardzo ważne spotkanie w Lidze Mistrzów – wyjaśniał asystent Tałanta Dujszebajewa.

W środę, po blisko rocznej przerwie, do gry w ataku wrócił Szymon Sićko. – Dobrze było zobaczyć zawodników wracających po kontuzjach. Szymon grał w ataku i obronie. Hassan dostał 30 minut w obronie. Z dobrej strony pokazali się też Alex i Daniel Dujszebajewowie. Nie było po nich widać zmęczenia po mistrzostwach świata – tłumaczył Krzysztof Lijewski.

Dla podopiecznych Tałanta Dujszebajewa było to pierwsze i ostatnie przetarcie przed wznowieniem rozgrywek Ligi Mistrzów. W środę zagrają przed własną publicznością z Magdeburgiem.

Przeczytaj także