– Możemy jeszcze sporo namieszać. Wszystko zależy od nas, czy podołamy. Jeszcze może być ciekawie – mówi Arkadiusz Moryto, prawoskrzydłowy Industrii Kielce przed czwartkowym meczem z One Veszprem.
Przed podopiecznymi Tałanta Dujszebajewa cztery mecze fazy grupowej. Po dziesięciu kolejkach maja na koncie dziewięć punktów, co daje im piąte miejsce. Tracą trzy „oczka” do trzeciego Veszprem. Drużyny rozdziela Sporting Lizbona. Kielczanie zagrają z mistrzem Węgier w czwartek przed własną publicznością. Następnie czekają ich starcia z Fuechse Berlin, Sportingiem i Kolstad. – To będą szczególnie poważne mecze dla nas, bo otworzyły się przed nami ciekawe perspektywy. Wiemy o co, i z kim gramy. To nie będą łatwe spotkania. To pokazała pierwsza runda. Jesteśmy pełni nadziei. Przy odpowiedniej grze, naszej formie jesteśmy w stanie wygrać – tłumaczy Arkadiusz Moryto.
One Veszprem od długich lat należy do ścisłej europejskiej czołówki. Trener Tałant Dujszebajew umieszcza ten klub w trójce najlepszych w historii, obok Barcelony i THW Kiel. – Skoro trener tak mówi, to jest to prawdą. Mimo, że jeszcze nie wygrali Ligi Mistrzów, to zawsze do rozgrywek przystępują w roli głównych faworytów. Mają wielu bardzo dobrych zawodników, którzy błyszczeli formą również na ostatnich mistrzostwach Europy. Mają doświadczonego trenera, który długo rywalizował również z naszym szkoleniowcem. Na pewno z ich strony czekają nas szachy. Do tego dojdzie to, kto będzie bardziej chciał wygrać– przyznaje Arkadiusz Moryto.
One Veszprem dysponuje dużą głębią składu. Xavi Pascual ma do dyspozycji po dwóch, trzech mocnych zawodników na każdą pozycją. Do tego coraz odważniej stawia na młodych szczypiornistów z klubowej akademii. – Mają bardzo dobrych zawodników, świetnie wyszkolonych indywidualnie. Do tego gra zespołowa, która wygląda bardzo luźno. Mają ramy, w których się poruszają, ale trener nie narzuca im, że mają zrobić od A od Z, tak jak on planuje – tłumaczy prawoskrzydłowy kieleckiego klubu.
Za Industrią Kielce trzy mecze na krajowym podwórku. Dopiero w czwartek zagrają niemal w pełni optymalnym składzie. Za kielczanami kilka tygodni ciężkiej pracy.
– Czekamy na czwartek i pik formy. Schodzimy z obciążeń. Jeszcze w Kwidzynie nogi były ciężkie. Trener przygotowania fizycznego podkreślał, że jeszcze tak może być, bo było dalej sporo pracy dla nóg. Od poniedziałku plan treningów jest inny, więc zapewne tak będzie – podkreśla Arkadiusz Moryto.
Czwartkowy mecz z One Veszprem w Hali Legionów rozpocznie się o godz. 18.45.








