Za szczypiornistami reprezentacji Polski ostatnie sprawdziany przed rozpoczynającymi się w czwartek mistrzostwami Europy. Za „Biało-Czerwonymi” dwie wartościowe gry z Serbami. – Były to mecze, które dały nam dużo odpowiedzi – powiedział Michał Olejniczak, rozgrywający Industrii Kielce.
W sobotę kadra Joty Gonzaleza wygrała we Władysławowie 33:32. W niedzielę padł remis 32:32. – Drużyna zrobiła wiele rzeczy, o których rozmawialiśmy przed meczem. Mogliśmy wygrać w końcówce, ale na koniec mamy remis. Najważniejsze, że zespół wykonuje dobrą pracę. Przed nami jeszcze kilka treningów i teraz musimy być skoncentrowani na pierwszym meczu mistrzostw z Węgrami. Zawsze chce się zagrać jak najlepiej, ale zobaczymy, jak będzie w praktyce. Musimy jeszcze trochę popracować, a wtedy będzie dobrze. Jesteśmy na dobrej drodze – tłumaczył Julen Aginagalde, asystent Joty Gonzaleza, były zawodnik Vive Kielce.
W ten weekend do gry po przerwie spowodowanej urazem mięśniowym wrócił Michał Olejniczak. W niedzielę rzucił pięć bramek. – Po spotkaniach z Serbią mamy dużo materiału do analizy. Były to mecze, które dały nam dużo odpowiedzi. Sprawdziliśmy kilka wariantów gry w ataku i w obronie. Po kontuzjach, które dolegały mi w trakcie sezonu wracam już do pełni formy i do pełni możliwości i mam nadzieję, że będę mógł pokazać ją podczas mistrzostw Europy. Tak samo, jak cały zespół. Za nami ciężkie treningi, które dużo nas kosztowały, ale drużyna dobrze je zniosła, bo wierzymy, że to wszystko zaprocentuje już w fazie grupowej mistrzostw – wyjaśniał rozgrywający Industrii Kielce.
Polacy pozostaną w Cetniewie do środy 14 stycznia, ale kolejnym razem Mistrzostwa Europy odbędą się w dniach od 15 stycznia do 1 lutego. „Biało-Czerwoni” trafili do Grupy F razem z Węgrami, Islandią i Włochami, a mecze odbędą się kolejno w dniach 16 stycznia (godz. 20.30), 18 stycznia (godz. 18.00) i 20 stycznia (godz. 18.00) w Kristianstad.







