Przeczytaj także
Piłkarze Korony Kielce rozpoczynają przygotowania do drugiej części sezonu. W piątek przeszli testy medyczne i wydolnościowe. W sobotę wczesnym rankiem rozpoczną podróż na rekordowo długie, trzytygodniowe zgrupowanie w Turcji.
Zajmująca dziewiąte miejsce w ekstraklasowej tabeli Korona zwykle jeździła na około dziesięciodniowe zagraniczne zgrupowania. Teraz, ten okres został znacznie wydłużony. Kielczanie będą przebywać w Antalyi. Pierwszy tydzień spędzą w Side, kolejne dwa w oddalonej o 50 kilometrów Larze. – W trzy tygodnie można wykuć cuda, a nie tylko formę. Obecna pogoda pokazuje, że podjęliśmy właściwą decyzję. Bez tego wyjazdu, pozostalibyśmy bez możliwości normalnego treningu. Przed nami intensywne zgrupowanie. Myślę, że czeka nas dobra praca i mocne gry kontrolne – wyjaśnia trener Jacek Zieliński.
W kadrze na obóz znajdzie się 29 zawodników, w tym gronie jest czterech bramkarzy. Swoją szansę dostanie młodzieżowy reprezentant Polski, 16-letni Adam Hańćko. W Kielcach zostali Miłosz Strzeboński, Jakub Kowalski i Radosław Seweryś. Cała trójka jest przewidziana do wypożyczenia. Najwięcej występów w pierwszym zespole uzbierał pierwszy z nich. – Rozmawiałem z Miłoszem. On ma świadomość, że powinien zacząć grać w większym wymiarze czasowym. My nie możemy mu tego zapewnić – tłumaczy trener kieleckiej drużyny.
Przed startem przygotowań Korona przeprowadziła transfer, który odbił się głośnym echem. Po kilku latach zagranicznych wojaży do rodzimej ligi wrócił Mariusz Stępiński. 30-letni napastnik grał ostatnio w cypryjskiej Omonii Nikozja.
– Myślę, że Mariusz szybko odzyska odpowiedni rytm. Cały czas był w treningu. To doświadczony chłopak. Liczymy na jego umiejętności i nos do zdobywania bramek. Był nam potrzebny zawodnik, który będzie liskiem w polu karnym. On ma wszystko, aby to spełnić – mówi Jacek Zieliński.

Korona mocno pracuje nad pozyskaniem zawodnika do środka pola. W tym przypadku również chce sięgnąć po bardziej doświadczonego gracza.
– Chcieliśmy zrobić dwa jakościowe transfery. Myślę, że napastnika już mamy. Teraz kwestia pomocnika. Myślę, że tutaj nie będzie tak szybko. To jest zimowe okienko. Nie ma zbyt wiele możliwości. Musimy być bardzo cierpliwi. Rozmawiamy, sondujemy rynek. Proszę uzbroić się w cierpliwość – przekonuje Jacek Zieliński.
Zimową przerwę na rehabilitację poświęcił Stjepan Davidović, który w przedostatnim ligowym pojedynku doznał urazu mięśnia dwugłowego.
– Z tego, co widziałem na przesyłanych filmikach, Stjepan pracował bardzo intensywnie w Chorwacji. Wszystko posuwa się w dobrym kierunku. Jeszcze przed wylotem przejdzie kontrolny rezonans. W krótce będzie gotowy, aby wejść do zajęć z drużyną – mówi trener „żółto-czerwonych”.

W Turcji „żółto-czerwoni” rozegrają cztery gry kontrolne: z bułgarskim CSKA Sofia (13 stycznia), słowackim Spartakiem Trnawa (17), ukraińskim Dynamem Kijów (20) i serbską Vojvodiną Nowy Sad (23). Wszystkie te zespoły należą do czołowych sił w swoich krajach.
Po powrocie z zagranicznego zgrupowania zespół przez tydzień trenował będzie na własnych obiektach. Ligowe zmagania wznowi w niedzielę, 2 lutego od wyjazdowego starcia z Legią Warszawa.

fot. Paula Duda (Korona Kielce)







