
Przeczytaj także
W sobotę w Atlas Arenie w Łodzi rozegrany zostanie Superpuchar Polski piłkarzy ręcznych z udziałem Orlen Wisły i Industrii Kielce. Będzie to pierwszy oficjalny występ Melvyna Richardsona, byłego zawodnika Barcelony i reprezentanta Francji w barwach płockiego klubu.
O tym, że SPR Wisła Płock zakontraktowała rozgrywającego Barcelony Richardsona kibice dowiedzieli się kilka tygodni przed potwierdzeniem ze strony klubu. Nieoficjalna informacja pojawiła się w kwietniu, a oficjalna została ogłoszona 24 lipca 2024 roku.
28-letni Richardson przyjechał do Płocka przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego i od razu był wykorzystywany przez klub w akcjach marketingowych, czym zdobył serca kibiców „Nafciarzy”. Po kilku tygodniach na Północnym Mazowszu, dokąd przeprowadził się ze świeżo poślubioną żoną, twierdzi, że już czuję się już naprawdę dobrze zadomowiony.
– Zdarza się, że ludzie mnie rozpoznają i serdecznie witają, co jest bardzo miłe. Płock to piękne, rodzinne miasto, pełne urokliwych miejsc. Nie udało mi się jeszcze wszystkiego zwiedzić, ale na pewno zrobię to z przyjemnością razem z rodziną – zapowiada 24-letni rozgrywający Orlen Wisły.
Na swoim koncie Richardson ma między innymi złoty medal igrzysk olimpijskich w Tokio oraz srebro i brąz w mistrzostwach świata. Tuż przed ogłoszeniem decyzji o podpisaniu kontraktu w płocką drużyną w czerwcu 2024 został MVP finałowego spotkania LM z Aalborgiem, w którym zaliczył 9 trafień.
O co chce walczyć z Orlen Wisłą, czego jeszcze brakuje mu do kolekcji sportowych sukcesów? – Chcę wciąż walczyć o trofea i rozwijać się w otoczeniu najlepszych. Głęboko wierzę, że ten klub ma przed sobą wielką przyszłość. Są tu niezwykle utalentowani zawodnicy, świetny sztab i w pełni zmotywowani ludzie. To wszystko stanowi ogromną wartość dla nas – twierdzi reprezentant Francji
Kilkakrotnie Richardson przyjeżdżał do Płocka ze swoją poprzednią drużyną Barceloną. Jak wspomina te wizyty w Orlen Arenie? – Z tego co pamiętam, atmosfera była niesamowita. Bardzo chcę ponownie tego doświadczyć – zapewnił.
Pierwsza okazja będzie już w sobotę, podczas Superpucharu Polski. Występ w Atlas Arenie w Łodzi obejrzy ponad 1000 płockich kibiców, także sympatycy piłki ręcznej z całego kraju.
Richardson nie ukrywa, że jednym z powodów podjęcia decyzji o związaniu się na trzy lata w Orlen Wisłą jest wizja, plany budowy drużyny na następne sezony oraz filozofia trenera Xavi Sabate. I potwierdza, że to właśnie sprawiło, że zdecydował się na zmianę barw klubowych. – Ta wizja i filozofia bardzo mi odpowiada. Wierzę, że nasza drużyna jest gotowa, by rywalizować na najwyższym poziomie we wszystkich rozgrywkach.
Oczekiwania wobec zawodnika są bardzo duże, kibice widzą w nim lidera drużyny i tego, który będzie w stanie wziąć ciężar gry na swoje barki. -– Nie do końca jeszcze to wiem, czy będę liderem, natomiast mogę zapewnić, że zawsze daję z siebie wszystko zarówno na treningach, jak i w meczach, by pomóc drużynie. Mamy tu ogrom talentu, a ja liczę, że moje doświadczenie również będzie dla zespołu wartością – podkreślił.
Richardson jest w Płocku ponad miesiąc. Na razie głównie trenował z drużyną, teraz czekają go oficjalne mecze w rozgrywkach ligowych i w Lidze Mistrzów, gdzie Orlen Wisła będzie rywalizować, między innymi z SC Magdeburgiem, zwycięzcą tegorocznego Final Four, z PSG oraz Barceloną.
Zawodnik zdaje sobie sprawę z trudnego kalendarza rozgrywek, ale jak twierdzi chce się uczyć języka polskiego i poznać polską kulturę, choć zdaje sobie sprawę, że nie będzie to dla niego najłatwiejsze zadanie.
Nie boi się także zimniejszych niż w Barcelonie zim, śniegu i mrozu. – Pochodzę z Chambery, w samym sercu Alp, więc mroźne zimy nie są mi obce. Na pewno będzie to spora zmiana w porównaniu z Barceloną, ale jestem przekonany, że dam sobie z tym radę – zapewnił rozgrywający Orlen Wisły.
Sobotni mecz o Superpuchar Polski rozpocznie się o godz. 18.
fot. Jerzy Stankowski (Orlen Wisła Płock)