Prokuratura postawiła dwa zarzuty 48-letniemu mieszkańcowi powiatu radomskiego, który po piątkowym meczu Radomiaka z Koroną Kielce ranił butelką Michała Siejaka, dyrektora marketingu i komunikacji w „żółto-czerwonym” klubie. Oskarżonemu grozi pięć lat pozbawienia wolności.
Po końcowym gwizdku w stronę cieszących się piłkarzy i sztabu szkoleniowego Korony Kielce poleciało kilka przedmiotów, w tym szklanych butelek. Jedna z nich trafiła w głowę Michała Siejaka. Dyrektor marketingu i komunikacji „żółto-czerwonego” klubu doznał rozcięcia. Noc spędził w szpitalu.
Policja przy współpracy z radomskim klubem ustaliła personalia osoby, która dokonała się tego haniebnego czynu. W niedzielę rano zatrzymano 48-letniego mieszkańca powiatu radomskiego, który w poniedziałek został doprowadzony do prokuratury.
Ta postawiła mu dwa zarzuty. Pierwszy to złamanie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Drugi to spowodowanie uszczerbku na zdrowiu w związku z występkiem chuligańskim. Ten jest karany grzywną lub pozbawieniem wolności do lat pięciu. Przy tym wykroczeniu z zasady nie stosuje się zawieszenia.
48-latek został objęty policyjnym dozorem, ma także zakaz uczestniczenia w imprezach masowych o charakterze sportowym, a także zbliżania się na mniej niż 100 metrów od miejsc, w których takie wydarzenia się odbywają







