Sićko: Jeszcze brakuje mi do zasięgu sprzed kontuzji, ale moje rzuty wyglądają coraz lepiej - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Sićko: Jeszcze brakuje mi do zasięgu sprzed kontuzji, ale moje rzuty wyglądają coraz lepiej

Przeczytaj także

W środę Industria Kielce rozpocznie walkę o ćwierćfinał Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu 1/8 finału zagra u siebie z Fuechse Berlin. – Faza grupowa była dla nas bardzo ciężka, jednak teraz wszystko zaczyna się od początku. Walczymy i mamy szansę na awans – przekonuje Szymon Sićko, lewy rozgrywający Industrii Kielce.

Podopieczni Tałanta Dujszebajewa walczyli o wyjście z grupy do samego końca. Awansowali z szóstego miejsce. W poprzednich miesiącach często musieli radzić sobie w okrojonym składzie. Teraz sztab szkoleniowy ma większy komfort, który dał powrót dwóch lewych rozgrywających: Szymona Sićki i Hassana Kaddaha. – To bardzo komfortowe, że możemy trenować w większym składzie. Było wiele momentów, gdzie na treningach nie mogliśmy ustawić dwóch składów, aby ćwiczyć taktycznie. Wydaje mi się, że z każdym kolejnym spotkaniem wyglądamy coraz lepiej. Łapiemy świeżość i radość z gry – wyjaśnia Szymon Sićko.

Reprezentant Polski wrócił do gry po poważnej kontuzji kolana. Z każdym kolejnym spotkaniem jego rzuty z drugiej linii wyglądają coraz lepiej. Ostatnio w Piotrkowie Trybunalskim zdobył gola w swoim stylu, po bardzo wysokim odbiciu. Zagrożenie rzutowe z dystansu będzie bardzo ważne w starciu z Fuechse, które ma mocny środek obrony. – To było prawie to. Jeszcze mi brakuje do zasięgu sprzed kontuzji. Moje rzuty wyglądają jednak coraz lepiej. Trener uczula nas, żebyśmy atakowali w stronę bramki. Nawet jeśli nie zawsze uda nam się rzucić gola, to otwiera to więcej okazji dla zawodników grających jeden na jeden – tłumaczy Szymon Sićko.

Kluczem do osiągnięcia awansu będzie jednak postawa w obronie. Ta funkcjonowała już na bardzo wysokim poziomie w spotkaniach z Nantes, Płockiej i Zagrzebiem. – Jesteśmy zgrani, wszystko się zazębia. Musimy postawić twardą obronę, a z tego rzucać bramki z kontry w pierwsze albo w drugie tempo. Takie gole będą na wagę złota w dwumeczu – wyjaśnia lewy rozgrywający, który przyznaje, że Tałant Dujszebajew ma coś w zanadrzu, aby zaskoczyć przeciwnika.

– Znamy go doskonale i wiemy, że znajdzie jaką lukę. Przed nami ostatnie analizy. W środę nie nastawiamy się na osiągnięcie przewagi. To dwumecz. Przed nami 120 minut walki. Wiemy jednak, że w ostatecznym rozrachunku każda bramka może okazać się bardzo istotna – kwituje Szymon Sićko.

Środowe spotkanie z Fuechse Berlin w Hali Legionów rozpocznie się o godz. 20.45.

Partnerem serwisu jest Vindu Okna Kielce! To firma specjalizująca się między innymi w stolarce okiennej oraz drzwiach zewnętrznych. W ofercie znajdziecie także montaż przy użyciu najwyższej jakości materiałów. Więcej na vinduokna.pl.

Przeczytaj także