Przeczytaj także
– Cieszę się, że wracam do Polski. Boisko wszystko zweryfikuje. Jestem pełen optymizmu i zapału do pracy – mówi Mariusz Stępiński, nowy napastnik Korony Kielce, na starcie zimowych przygotowań.
31-latek wraca do kraju po kilku latach gry za granicą. W tym czasie przebywał we Francji, Włoszech i na Cyprze. Ostatnio reprezentował Omonię Nikozja. – Bardzo cieszę się, że mogę być z drużyną od początku przygotowań. To czas, aby lepiej się poznać, ale przede wszystkim dobrze trenować. Potrzebuję tego. Myślę, że aklimatyzacja przebiegnie bardzo szybko – wyjaśnia zawodnik pochodzący z Błaszek.
Mariusz Stępiński nie miał zbyt dużo okazji do regularnej gry w ostatnich miesiącach. Z Omonii chciał odejść już latem. W treningu był dłużej od graczy Korony. – Pracowałem do 21 albo 22 grudnia. Nie mam problemów fizycznych. Przez ostatnie cztery miesiące było mniej gry. Potrzebuję dobrego przygotowania fizycznego. Polska liga na tym bazuje. Po okresie przygotowawczym będę gotowy na sto procent, aby pomóc zespołowi – tłumaczy.
Powrót Mariusza Stępińskiego wzbudził duże zainteresowanie w piłkarskiej Polsce. Z miejsca spoczywa na nim większy ciężar. Po piłkarzu z takim bagażem doświadczeń, również w ligach z TOP5, należy oczekiwać, że stanie się jednym z liderów „żółto-czerwonych”. – W sporcie codziennie mamy presję. Nie mam z tym problemu. Skupiam się na pracy, na kolejnych treningach i meczach. Weryfikacja przyjdzie na boisku. Za każdym razem będę starał się pomagać drużynie. Czy zostanę liderem, to czas pokaże. Każdy zawodnik, który dostaje szansę od trenera musi czuć na sobie odpowiedzialność – przyznaje Mariusz Stępiński.
Korona zabiegała o jego podpis od kilku tygodni. Jak przyznał, trafił do ciekawego zespołu. – To fajny projekt z nowym właścicielem. Nie brakuje tutaj młodych chłopaków z dużym potencjałem. Ten zespół jesienią pokazał, że potrafi dobrze grać. Stworzonych sytuacji nie brakowało, czasami brakowało finalizacji. Nie ukrywam, że to było plusem w podjęciu decyzji. Myślę, że dobrze wpasuje się w charakterystykę zespołu i coś tam postrzelam – wyjaśnia Mariusz Stępiński.
W sobotę Korona wyleci na rekordowo długie, trzytygodniowe zgrupowanie do Turcji.
– To będzie czas pełnego skupienia się na pracy. To będzie trening, spanie, jedzenie. Tak wyglądają obozy. Ludzie widzą nas mniej na boisku, ale to moment, aby odpowiednio się przygotować i skonsolidować drużynę. Musimy być skupieni na swojej robocie – kwituje nowy zawodnik „żółto-czerwonych”.
W Turcji „żółto-czerwoni” rozegrają cztery gry kontrolne: z bułgarskim CSKA Sofia (13 stycznia), słowackim Spartakiem Trnawa (17), ukraińskim Dynamem Kijów (20) i serbską Vojvodiną Nowy Sad (23). Wszystkie te zespoły należą do czołowych sił w swoich krajach.
Po powrocie z zagranicznego zgrupowania zespół przez tydzień trenował będzie na własnych obiektach. Ligowe zmagania wznowi w niedzielę, 2 lutego od wyjazdowego starcia z Legią Warszawa.








