Przeczytaj także
– To jest trudny moment dla mnie i dla Związku Piłki Ręcznej w Polsce, bo wynik naszej reprezentacji oceniamy poniżej oczekiwań. Mieliśmy wyższe cele na ten turniej – powiedział Sławomir Szmal, szef polskiej federacji, po występie kadry na mistrzostwach Europy.
Podopieczni Joty Gonzaleza przegrali z Węgrami 21:29, Islandią 23:31 i Włochami 28:29. Zajęli ostatnie miejsce w grupie i zostali sklasyfikowani na 21. miejscu. Tak niska lokata niesie za sobą poważne konsekwencje. „Biało-czerwoni” rozpoczną kwalifikacje do przyszłorocznych mistrzostw świata od drugiej rundy. W marcu czeka ich dwumecz z Łotwą. Jeśli awansują, w decydującej walce o mundial nie będą rozstawieni.
W czwartek turniej podsumował Sławomir Szmal. –Co prawda były momenty, gdy byliśmy zadowoleni, a gra wyglądała dobrze, ale niestety te momenty były zbyt krótkie, żeby osiągnąć lepszy wynik. Mamy więc nad czym pracować. Patrząc szerzej na sytuację Związku Piłki Ręcznej w Polsce, wiedzieliśmy o tym, jak wygląda obecna sytuacja reprezentacji, jak wygląda sytuacja z niektórymi kontuzjowanymi kadrowiczami i jak wygląda cała polska piłka ręczna powiedział prezes polskiej federacji.
Jak przyznał, sytuację polskiej piłki ręcznej można poprawić tylko poprzez pracę u podstaw i skierowaniu większej uwagi na szkolenie. – Obejmując funkcję prezesa, wiedziałem, że musimy zacząć proces odbudowy naszej piłki ręcznej, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży. Chodzi o stworzenie fundamentu, na którym później będziemy opierać reprezentację Polski. To właśnie na tym musimy skupić naszą główną koncentrację. Oczywiście, takie mecze jak ten ostatni z Włochami nie pomagają, bo bardzo przydałaby się wygrana i pozytywne zakończenie mistrzostw. Tak się jednak nie zdarzyło. Nie jestem osobą, która będzie się teraz załamywać. Będę walczył do końca i jeżeli rozpocząłem proces reform, który zaczęliśmy wdrażać już rok temu, to będę starał się tego trzymać i realizować plan jeszcze lepiej. Teraz musimy zaakceptować sytuację, że już w marcu musimy rozegrać mecze preeliminacyjne do mistrzostw świata. To nie jest pierwsza taka sytuacja. Trzeba będzie powalczyć. Teraz będziemy czekać na wynik losowania. Wtedy, mam nadzieję, że z pełnym zaangażowaniem, tak Związku, jak i również zawodników i sztabu szkoleniowego podejdziemy do tego zadania, aby wywalczyć grę na mistrzostwach świata – wyjaśniał Sławomir Szmal.
Prezes ZPRP dał pełne wsparcie Jotcie Gonzalezowi. – Byłoby to głupie w mojej ocenie, gdybyśmy mieli podjąć teraz inną decyzję. Jestem zadowolony z współpracy z trenerem. Jest to osoba, która włożyła dużo pracy w tym krótkim okresie, aby spróbować przekazać swoją ideę gry w piłkę ręczną reprezentacji. Jak okazało się, na teraz było to za mało, ale dzięki temu trener na pewno poznał już dokładnie, jak wygląda polska piłka ręczna i jak wyglądają polscy zawodnicy w tych najtrudniejszych momentach. Rozmawiałem już z selekcjonerem po EURO i wiem, że on zdaje sobie sprawę, jaka jest sytuacja i jak najbardziej podjął się tego, aby uczestniczyć także w całym procesie reformy naszej piłki ręcznej – zakończył.
fot. Paweł Bejnarowicz/ZPRP







