W niedzielę Korona Kielce wznowi zmagania w PKO BP Ekstraklasie. Po jesieni zajmuje dziewiąte miejsce. W spłaszczonej tabeli ma blisko do lokaty pucharowej, ale na plecach czuje też oddech rywali znajdujących się w strefie spadkowej.
– Porównam to trochę do jazdy samochodem. Oczywiście, skupiamy się na patrzeniu do przodu, czyli w tą górną część tabeli, ale też spoglądamy w lusterko wsteczne. Mam nadzieję, że Korona w tym kompletnym składzie, bo z dwoma jakościowymi transferami, powalczy i pozytywnie nas zaskoczy, a po wiośnie będzie dużo powodów do radości – mówi Łukasz Maciejczyk, właściciel „żółto-czerwonego” klubu, z którym rozmawialiśmy w kawiarni La Sora w Hotelu Binkowski.







