Przeczytaj także
– Przeżyliśmy na własnej skórze „lany poniedziałek”. Sami sobie sprokurowaliśmy ten los. Słowa uznania dla chłopaków za drugą połowę. Zagrali mądrze, zdecydowanie mądrzej i agresywnej w dziesiątkę. Był taki moment, że napędziliśmy trochę stracha Lechii. Summa summarum, skończyło się porażką – powiedział Jacek Zieliński, trener Korony Kielce po porażce w Gdańsku.
„Żółto-czerwoni” przegrali 2:4. Gospodarze już po 28. minutach prowadzili 2:0. Do tego, od tego wyniku, grali w przewadze jednego zawodnika po czerwonej kartce Konstantinosa Soteriou. Po przerwie podwyższyli wynik. Osłabiona Korona walczyła. Strzeliła dwa gole, ale w doliczonym czasie została „dobita”. – Suma błędów, które popełniliśmy w pierwszej połowie była duża. W każdej formacji. Pierwsza akcja bramkowa zaczęła się z zarzewia naszej sytuacji. Strzał Dawida Błanika został zblokowany, a później Tamar Svetlin przegrał piłkę na styku. Liczba rozdanych prezentów przekroczyła nasze dokonania, jeśli chodzi o tę rundę. Nie cofniemy czasu. Zawaliliśmy. Weszliśmy w spotkanie niemrawo. Chociaż, gdyby Wiktor Długosz wykorzystał sytuację, to kto wie. Możemy gdybać. Każdy zawodnik był jednak nieswój, nie do końca energetyczny. Nie wiadomo, co było tego przyczyn – powiedział Jacek Zieliński, trener kieleckiej drużyny.
– Działo się bardzo dużo. Popełniając tyle błędów z drużyną, która strzela tak dużo bramek, trudno o cokolwiek. Pozytywów możemy szukać tylko w drugiej połowie. W szatni powiedzieliśmy sobie, że nie mamy nic do stracenia. Musieliśmy wierzyć, że coś strzelimy i jeszcze powalczymy. W jakimś stopniu, udało się to. Niestety, wracamy bez punktów w smutnych nastrojach – tłumaczył Dawid Błanik.
W kadrze na piątkowe spotkanie zabrakło Antonina, który zmaga się z lekkim stanem zapalnym ścięgna Achillesa. W Gdańsku debiut na ekstraklasowych boiskach zaliczył 17-letni Adam Hańcko.
– Adam trenuje z nami od początku stycznia. Widzę, jak się rozwija. Jeśli była okazja, to dlaczego nie dać mu możliwości debiutu. Mimo porażki, zapamięta to spotkanie do końca życia – wyjaśniał Jacek Zieliński.
Korona ma 36 punktów i spadła na 10. miejsce. W piątek zagra na Exbud Arenie z Jagiellonią Białystok (godz. 20.30).








