Zieliński: Mamy fundament, ale dalej musimy pracować nad ofensywą - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Zieliński: Mamy fundament, ale dalej musimy pracować nad ofensywą

Przeczytaj także

Korona Kielce kończy dwutygodniowe zgrupowanie w Turcji. W przyszłą niedzielę zagra już o punkty z Legią w Warszawie. – Dalej musimy pracować nad ofensywą – mówi Jacek Zieliński, trener kieleckiego zespołu.

W piątek, w ostatnim sparingu podczas obozu, „żółto-czerwoni” przegrali z macedońskim FK Struga 0:1. Spotkanie było zamknięte dla publiczności. – Szkoda tej porażki, bo bramkę straciliśmy w ostatniej akcji meczu. Spotkanie było szarpane, wdaliśmy się w bijatykę, którą zaprezentował przeciwnik. Nie wyszliśmy z tego najlepiej. Pierwsza połowa była lepsza piłkarsko. Mieliśmy sytuacje, ale nie strzeliliśmy gola. W końcówce daliśmy się nadziać na kontrę po kilkunastu minutach spokojnej gry na połowie przeciwnika. Daliśmy pograć wszystkim, w różnym wymiarze czasowym – komentował szkoleniowiec Korony.

Bramka dla mistrza Macedonii Północnej padła po wcześniejszym faulu na Pedro Nuno w środkowej strefie. – To było ewidentne przewinienie. Sędzia puścił grę, my nie odbudowaliśmy ustawienia, dlatego przegraliśmy – wyjaśniał Jacek Zieliński.

We wcześniejszych sparingach „żółto-czerwoni” bezbramkowo zremisowali z węgierskim Spartacusem Nyiregyhaza i południowokoreańskim Gangwon FC. Pokonali również czeski Banik Ostrawa 3:1. W tych spotkaniach bardzo solidnie wyglądała obrona kieleckiego zespołu.

– Formacja defensywna wygląda coraz lepiej. W naszym wypadku, ona nam jednak nie da wszystkiego. Musimy zbudować jaki fundament. Mamy problemy w ofensywie, musimy strzelać bramki. Pracujemy nad tym cały czas, ale efekty są na razie mało widoczne. Widzieliśmy, że w spotkaniu z Banikiem jeden gol pobudził zespół. Dalej musimy pracować. Stwarzamy sobie sytuację, problem jest z finalizacją – tłumaczył szkoleniowiec kieleckiego zespołu.

Ostatni sparing i okres przygotowawczy skomentował również Miłosz Strzeboński. – Nie czuliśmy się zespołem gorszym. Czasami zdarza się przegrać w takich okolicznościach. Dla nas to dobra nauczka przed ligą. Z czegoś takiego musimy wyciągnąć wnioski. To jest okres, w którym piłka nie słucha się nas w pełni. Nogi są zmęczone, głowa wolniej pracuje. Teraz musimy złapać więcej luzu i w lidze powinno być lepiej. Na pewno będziemy gotowi – wyjaśniał środkowy pomocnik.

Jacek Zieliński podsumował również całościową postawę swoich podopiecznych podczas zgrupowania. – Jestem zadowolony. Wykonaliśmy kawał dobrej roboty, na dużej intensywności. Wyniki gier sparingowych były różne, ale to formy przygotowawcze, środki do osiągnięcia celu. Mamy grać dobrze i wygrywać w lidze. Na to liczymy – powiedział trener „żółto-czerwonych”, który przyznał, że niektórzy zawodnicy podczas tego czasu wykonali postęp.

– Widać progres zawodników. Na bieżąco ich monitorujemy. Widać coraz większą intensywność z każdym sparingiem. Widać też poprawę poszczególnych parametrów u niektórych piłkarzy. To wszystko musi mieć przełożenie w lidze i to będzie najważniejsza weryfikacja – zakończył.

Korona nie przeprowadziła jeszcze żadnego transferu w zimowym okienku. Według naszych informacji dwóch zawodników może podpisać umowy z „żółto-czerwonymi” w przyszłym tygodniu. W niedzielę, 2 lutego podopieczni Jacka Zielińskiego w meczu 19. kolejki PKO BP Ekstraklasy zagrają na wyjeździe z Legią Warszawa.

Przeczytaj także