
Industria Kielce pożegnała się z Ligą Mistrzów, ale w najbliższych tygodniach zamierza odzyskać prymat na krajowym podwórku. W sobotę rozegra ostatni mecz sezonu zasadniczego Orlen Superligi. Jej rywalem na wyjeździe będzie KGHM Chrobry Głogów. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa dłużej mogą czekać na swojego rywala w ćwierćfinale.
W środę drużyna z Kielc odpadła z Ligi Mistrzów. W rewanżowym meczu 1/8 finału zremisowała z Fuechse w Berlinie 37:37. O losach awansu przesądziło pierwsze spotkanie w Hali Legionów, przegrane różnicą sześciu goli. Teraz „żółto-biało-niebieskim” pozostało maksymalne skupienie się na walce: najpierw o Puchar Polski, a później o mistrzostwo kraju.
W sobotę Industria Kielce zakończy sezon zasadniczy Orlen Superligi. Jej rywalem na wyjeździe będzie KGHM Chrobry Głogów, który ostatnie dwa sezony kończył na czwartym miejscu. Teraz zespół Witalija Nata wydawał się głównym faworytem do brązu, ale w pierwszych spotkaniach 2025 roku stracił kilka punktów i dał się wyprzedzić Rebud KPR Ostrovii Ostrów Wielkopolski. – W ostatnich trzech, czterech latach ten zespół zrobił naprawdę dobry, mocny krok do przodu. Grali w Lidze Europejskiej, dzięki czemu zyskali doświadczenie. Mają trenera, który trzyma się swojego pomysłu. Na polskie warunki to bardzo dobra drużyna – chwali rywala Tałant Dujszebajew, trener kieleckiego zespołu.
Liderem KGHM Chrobrego jest Paweł Paterek. Uniwersalny rozgrywający ma na koncie 150 bramek i 121 asyst. – Dlatego gra w reprezentacji. Ma dużą łatwość poruszania się na nogach. Jest szybki. Do tego dysponuje mocnym rzutem. Jest wyróżniającą się postacią – mówi szkoleniowiec kieleckiego klubu.
W poprzedniej kolejce zawodnicy Industrii Kielce mieli problemy z PGE Wybrzeżem Gdańsk. Teraz przyjdzie im mierzyć się z mocniejszym rywalem, do tego na wyjeździe. Kielczanie bardzo dużo sił zostawili w Berlinie.
– Będziemy mieć tylko jeden trening i długi wyjazd. To wymagające fizycznie, ale nie możemy na to narzekać. Drużyny z Francji i Niemiec mają trudniejsze zadanie i mocniejszych rywali. W naszym przypadku najważniejsze jest zachowanie koncentracji. Ostatni mecz z Gdańskiem pokazał, że nie mamy zagwarantowanego zwycięstwa tylko dlatego, że jesteśmy Kielcami. Przeciwnicy nie podnoszą rąk i mówią: „rzucajcie nam 20”. Oni wiedzą, że wszystkie siły rzuciliśmy na Berlin i będziemy zmęczeni. Musimy zachować szczególną uwagę – wyjaśnia Arciom Karaliok, obrotowy kieleckiego zespołu.
Industria Kielce zakończy zmagania w sezonie zasadniczym na drugim miejscu. W ćwierćfinale zmierzy się z kimś z trójki: PGE Wybrzeże Gdańsk, Górnik Zabrze, Corotop Gwardia Opole.
Sobotni mecz w Głogowie rozpocznie się o godz. 18.