"Żółto-czerwone" derby na remis - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

„Żółto-czerwone” derby na remis

Przeczytaj także

W piątkowym meczu 28. kolejki PKO BP Ekstraklasy, Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z Jagiellonią Białystok 1:1. W 22. minucie wynik otworzył Martin Remacle. 180 sekund później Belg sprokurował rzut karny, który na gola zamienił Afimico Pululu. 

Korona zaliczyła mocne wejście w mecz. W pierwszych pięciu minutach nie schodziła z połowy rywali. W tym czasie groźny strzał oddał Stjepan Davidović. piłka zmierzała w światło bramki, ale na linii strzału stanął obrońca.

W 19. minucie zapachniało golem po stałym fragmencie. Do piłki doszedł Pau Resta, ale uderzał ze słabszej prawej nogi i nie trafił w bramkę.

Gospodarze dopięli swego w 22. minucie. Po ponowieniu akcji po rzucie wolnym bardzo dobrze w polu karnym zachował się Konrad Matuszewski. Wahadłowy „nawinął” zwodem dwóch obrońców. Wrzucił piłkę z prawej nogi, główkę wygrał Marcel Pięczek, a do piłki, która spadła tuż przed linią dopadł Martin Remacle i z najbliższej odległości dopełnił formalności.

Trzy minuty później Belg popełnił błąd w swoim polu karnym. Przy opanowywaniu górnej piłki zagrał ręką, a sędzia od razu wskazał na jedenasty metr. Bardzo mocny, pewny strzał oddał Afimico Pululu.

Korona szybko odpowiedziała. Znów po stałym fragmencie. Z rzutu wolnego perfekcyjnie dośrodkował Dawid Błanik. Z główki do siatki trafił Slobodan Rubezić. Czarnogórzec wybiegał jednak na pozycję z minimalnego spalonego, co wychwycił VAR.

W 42. minucie Jagiellonia przeprowadziła dynamiczną akcję. Strzałem kończył ją Kajetan Szmyt, ale bardzo dobrze ustawiony był Xavier Dziekoński. Dwie minuty później znów mogło być 2:1. Korona przejęła piłkę po pressingu. Konrad Matuszewski posłał dośrodkowanie z lewej nogi. Do strzału doszedł Stjepan Davidović. Chorwat nie trafił jednak czysto i trafił prosto w Sławomira Abramowicza.

Od początku drugiej części Jagiellonia starała się przejąć inicjatywę. Częściej utrzymywała się przy piłce, ale nie przekładało się to na zagrożenie.

W 65. minucie Korona przeprowadziła składną akcję. Po trzech podaniach z pierwszej piłki, prostopadle zagrał Martin Remacle. W polu karnym z piłką zabrał się Dawid Błanik. Znalazł się w dogodnej pozycji, ale skiksował przy strzale.

W 72. minucie mocny strzał z dystansu oddał Taras Romańczuk. Piłka powędrowała w środek bramki, a do boku wypiąstkował ją Xavier Dziekoński.

Spotkanie było wyrównane. Toczone w płynnym tempie, ale brakowało konkretów w postaci sytuacji bramkowych. W doliczonym czasie przed szansą stanął Marcin Cebula, ale jego uderzenie z głowy zatrzymał bramkarz.

Piłki na trzy punkty nie wykorzystał Mariusz Stępiński. Napastnik otrzymał idealne podanie z głębi od Tamara Svetlina. Jego główka minęła słupek.

Korona ma 37 punktów i przesunęła się na 9. miejsce. W następną sobotę zagra na wyjeździe z Górnikiem Zabrze.

Korona Kielce – Jagiellonia Białystok 1:1 (1:1)

Bramki: Remacle 22’ – Pululu 29’k

Korona: Dziekoński – Rubezić, Resta, Pięczek – Długosz, Svetlin, Remacle (76’ Gustafson), Matuszewski – Davidović (82’ Antonin), Stępiński, Błanik (82’ Cebula)

Jagiellonia: Abramowicz – Montoia, Pelmard, Vital – Mazurek (85’ Lozano), Romańczuk, Pozo (79’ Wojtuszek), Nahuel – Szmyt (74’ Drahal), Imaz (79’ Zalewski), Pululu (74’ Bożdar)

Żółte kartki: Romańczuk

fot. Mateusz Bartkiewicz

Przeczytaj także