Przeczytaj także
Korona Kielce w ostatnim spotkaniu z Jagiellonią Białystok została ograbiona przez sędziego. Według Adama Lyczmańskiego, eksperta Canalu+, „żółto-czerwonym” należał się rzut karny. Paweł Malec nie powinien odgwizdywać również przewinienia Martina Remacle’a.
Bezpośrednio po meczu niezadowolenie z pracy arbitrów wyraził Jacek Zieliński. Odniósł się do sytuacji z początku spotkania, w której bramkarz gości Sławomir Abramowicz powalił w polu karnym Wiktora Długosza. – Dla mnie to ewidentny rzut karny. Tłumaczenie, że Wiktor kątem oka patrzył na bramkarza i pod niego podchodził jest śmieszne – powiedział Jacek Zieliński.
W programie „Liga+Extra” rację szkoleniowcowi przyznał Adam Lyczmański, ekspert do spraw sędziowskich. – Oglądając mecz byłem pewny, że będzie interwencja VAR. Jest to dość prosta do oceny sytuacja. Bramkarz Jagiellonii mija się z piłką, w ogóle jej nie zagrywa, więc mówienie, że występuje próba zagrania, jest absurdem. Wpada na przeciwnika, który… co ma zrobić? Jest to faul, jest to rzut karny – powiedział.
Korona straciła gola po rzucie karnym. Ten również wzbudził kontrowersję. Martin Remacle zagrał piłkę ręką, ale wcześniej ta odbiła się od jego uda. – Sędzia tłumaczył, że piłka odbiła się najpierw od nogi, ale ręka była poza obrysem ciała. Tydzień temu słyszałem wypowiedź Adama Lyczmańskiego w programie Liga+Extra, który przedstawił zupełnie inną interpretację. Odpowiedziałem, że my przy tym wszystkim głupiejemy, a wy dalej robicie swoje. Za to dostałem żółtą kartkę – tłumaczył na pomeczowej konferencji Jacek Zieliński.
Adam Lyczmański utrzymał swoją linię w tym przypadku. – Tyle razy się mówi, że nastrzelenie samego siebie nie jest przewinieniem. Piłka po udzie zawodnika Korony trafia go w rękę, co widać po rotacji. Gdyby nie to udo, piłka spadłaby, w takim razie nie byłoby dyskusji. Natomiast w tym przypadku, jaki to rzut karny? Sędzia jest ustawiony fatalnie, powinien być ustawiony po diagonalnej. Wewnętrznie ja się z tym przepisem nie zgadzam, ale nastrzelenie samego siebie nie jest przewinieniem – tłumaczył telewizyjny ekspert.
Adam Lyczmański stwierdził również, że Paweł Malec niesłusznie ukarał żółtą kartkę Tarasowi Romańczukowi za faul na Martinie Remacle’u.








