Industria Kielce gra na terenie obrońcy trofeum. Potrzebuje perfekcyjnego meczu - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Industria Kielce gra na terenie obrońcy trofeum. Potrzebuje perfekcyjnego meczu

Przeczytaj także

Przed Industrią Kielce pierwszy z trzech meczów na finiszu fazy grupowej Ligi Mistrzów. Zdecydowanie najtrudniejszy. W czwartek zagrają na wyjeździe z FC Barceloną (godz. 20.45). 

Podopieczni Tałanta Dujszebajewa ciągle nie są pewni gry w fazie pucharowej. Do wywalczenia awansu będą potrzebować dwóch albo czterech punktów. Mało prawdopodobne, aby na finiszu komplet zwycięstw osiągnęło Kolstad [zagra z Zagrzebiem (w), Magdeburgiem (d) i Barceloną (w)], co wymagałoby takiej samej odpowiedzi ze strony kieleckiego zespołu, który w kolejnych seriach zmierzy się u siebie z HBC Nantes, a następnie na wyjeździe z HC Zagrzeb.

Przed Industrią Kielce wyjazd na jeden z najtrudniejszych terenów w Europie. Barcelona jest najbardziej utytułowaną drużyną w historii, nie zwykła przegrywać przed własną publicznością. Ekipa z Katalonii sięgnęła po Ligę Mistrzów trzy razy w ciągu czterech ostatnich lat. Podopieczni Carlosa Ortegi przewodzą tabeli grupy B. Ostatnio przegrali jednak w Aalborgu, dlatego oni również potrzebują punktów, aby utorować sobie teoretycznie najłatwiejszą drogę do kolejnego Final4. –Jedziemy do Barcelony, aby wygrać. Wiemy, że będzie bardzo trudno, ale potrzebujemy zwycięstwa. Nie jesteśmy w najlepszym momencie, nie zajmujemy takiej lokaty, jaką zakładaliśmy na starcie. To jest życie i musimy walczyć do końca, nawet grają na tak wymagającym terenie – przekonuje Jorge Maqueda, prawy rozgrywający kieleckiego zespołu.

Przed tygodniem „żółto-biało-niebiescy” wyraźnie przegrali u siebie z Magdeburgiem. Bardzo słabo spisali się w pierwszej połowie. Po przerwie zaprezentowali się lepiej. W końcówce ruszyli do odrabiania strat, ale różnica bramkowa była zbyt duża. – W drugiej połowie zaprezentowaliśmy się o niebo lepiej. Zwiększyliśmy intensywność. Bardziej ochoczo biegaliśmy do przodu. Jeśli chcemy myśleć o korzystnym wyniku w Barcelonie, to ta intensywność musi być z naszej strony od pierwszego gwizdka. Barca lubi biegać. Blaża Janca nie trzeba nikomu przedstawiać. To chyba najszybszy piłkarz ręczny świata, a przecież obok niego jest wielu świetnych zawodników, których można tylko komplementować – przyznaje Krzysztof Lijewski, drugi trener Industrii Kielce.

Industria Kielce zdobyła Palau Blaugranę dwa razy w historii: w 2015 i 2021 roku. Tomasz Gębala nie kryje, że do zwycięstwa w Barcelonie potrzeba rozegrania „perfekcyjnego meczu”.  Specjalizujący się w grze obronnej zawodnik, przedstawia również główne cele, które trzeba zrealizować, aby myśleć o pokonaniu „Dumy Katalonii”. – Należy być przygotowanym na ich bardzo szybką grę, również indywidualną. Mają bardzo dużo jakości. W ataku musimy być dokładni. Nie możemy dać im szansy do wyprowadzania kontrataków. W obronie musimy trzymać ich jak najdłużej, aby męczyli się przed dojściem do sytuacji. Nie możemy pozwolić sobie na wejście w wymianę czysto jakościową. Dysponują niesamowitym talentem. Nie możemy pozwolić się na jego eksponowanie. Ten mecz musimy sprowadzić do ciężkiej gry w obronie i konsekwencji w ataku. Nie możemy dawać im łatwych bramek, oni muszą na nie solidnie zapracować – wyjaśnia.

Możliwe, że Barcelona przystąpi do czwartkowej rywalizacji bez swojego superduetu bramkarzy. Niestety, na kilka miesięcy wypadł Gonzalo Perez de Vargas, który zerwał więzadło krzyżowe przednie w lewym kolanie. W meczu z Aalborgiem urazu łydki doznał Emil Nielsen. Nie wiadomo, jak poważna to kontuzja. Zapewne sztab medyczny mistrza Europy zrobi wszystko, aby Duńczyk mógł stanąć między słupkami. Trzecim golkiperem zespołu z Katalonii jest 20-letni Bośniak Filip Sarić. W poniedziałek do rozgrywek został zgłoszony rok młodszy Pol Duran Quiroga.

– To jest Barcelona. I tak będzie ciężko pod tym kątem. Nie możemy oglądać się na to, że ktoś ma kontuzję. Należy podejść z pełnym szacunkiem – kwituje lewy rozgrywający kieleckiej drużyny.

Zespół z Kielc również ma problem w bramce, bo na około półtora miesiąca wypadł Klemen Ferlin. O miejsce między słupkami rywalizują młodzi Miłosz Wałach i Bekir Cordalija. Do Barcelony nie poleci Arkadiusz Moryto. Do kadry wraca Michał Olejniczak. Wiele wskazuje na to, że Tałant Dujszebajew będzie mógł skorzystać również z Szymona Sićki i Hassana Kaddaha.

Czwartkowy pojedynek w Palau Blaugrana rozpocznie się o godz. 20.45.

Przeczytaj także