
Przeczytaj także
Industria Kielce wkracza w najważniejszą część sezonu. W środę, w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, zagra w Hali Legionów z Fuechse Berlin. – Opinia publiczna nie stawia na nas w tym dwumeczu w roli faworyta. Trzecia drużyna gra z szóstą. Nie przeszkadza nam to. Po chłopakach widzimy, że znów mają radość i cieszą się grą. Coraz więcej rzeczy nam wychodzi – mówi Krzysztof Lijewski, drugi trener Industrii Kielce.
„Żółto-biało-niebiescy” do końca walczyli o wyjście z arcytrudnej grupy B. O awans przyszło im walczyć niemal do końcowej syreny ostatniego spotkania w Zagrzebiu. Kielczanie zajęli szóste miejsce, co dało im bardzo trudną ścieżkę do Final4. Na zwycięzcę starcia Kielce – Berlin w ćwierćfinale czeka Aalborg.
Fuechse do końca walczyło o bezpośredni awans do ćwierćfinału. W ostatniej kolejce wygrało w Veszprem, ale sprawy skomplikował remis Sportingu Lizbona w Płocku. Podopieczni Jarona Siewerta walczą o mistrzostwo Niemiec. W piątek wygrali w Magdeburgu 33:30 i awansowali na pozycję lidera Bundesligi. – Fuechse nigdy nie wygrało Bundesligi, ale wygrywali puchar, Ligę Europejską. Ta drużyna wie, co to zwyciężanie. W swoich szeregach mają bardzo dobrych zawodników. Praktycznie na każdej pozycji są obsadzeni reprezentantami swoich krajów, którzy grają na najwyższym poziomie. Mają młodego, ale też już doświadczonego trenera, który fajnie poukładał te klocki. Wychodzi im bardzo dużo. Wygrywają ważne spotkania. Najlepiej o ich potencjale świadczy niedawne zwycięstwo w Veszprem – mówi Krzysztof Lijewski.
Biorąc pod uwagę wyniki z tego sezonu, to drużyna z Berlina przystępuje do tego dwumeczu w roli faworyta. – Musimy patrzeć na siebie. W tym sezonie graliśmy falami. Były mecze lepsze i gorsze. To pokłosie tego, że mieliśmy wiele problemów zdrowotnych. To skończyło się tym, że musieliśmy drżeć o awans do kolejnej rundy praktycznie do końca. Opinia publiczna nie stawia na nas w tym dwumeczu w roli faworyta. Trzecia drużyna gra z szóstą. Nie przeszkadza nam to. Po chłopakach widzimy, że znów mają radość i cieszą się grą. Coraz więcej rzeczy nam wychodzi. Gramy coraz lepiej w obronie. W ataku też jest więcej szybkości i zdecydowania. Z naszymi kibicami jesteśmy w stanie pokonać każdego – tłumaczy asystent Tałanta Dujszebajewa.
Największą gwiazdą Fuechse jest Mathias Gidsel. Duńczyk jest obecnie najlepszym szczypiornistą świata. Jego zatrzymanie będzie bardzo ważne, aby uzyskać pozytywny wynik. – Niejeden trener na świecie główkuje, jak zatrzymać tego zawodnika. To gracz kompletny, który potrafi grać na zwodzie. Kiedy trzeba, to rzuci z drugiej linii. Rozgrywa, radzi sobie w obronie. Jego największym przeciwnikiem jest on sam. W każdym spotkaniu gra bardzo dużo, zmaga się z obciążeniem. To wszystko się nawarstwia. Może swój słabszy dzień będzie miał z nami – zakończył Krzysztof Lijewski.
Sztab szkoleniowy Industrii Kielce będzie mógł skorzystać z Igora Karacicia, który zagrał już w sobotnim, ligowym pojedynku w Piotrkowie Trybunalskim. Dalej zabraknie Klemena Ferlina, Łukasza Rogulskiego i Arkadiusza Moryty. Być może dwóch pierwszych będzie gotowych na rewanż.
Mecz z Fuechse w Hali Legionów rozpocznie się o godz. 20.45.
Partnerem serwisu jest Vindu Okna Kielce! To firma specjalizująca się między innymi w stolarce okiennej oraz drzwiach zewnętrznych. W ofercie znajdziecie także montaż przy użyciu najwyższej jakości materiałów. Więcej na vinduokna.pl.