Nowy dyrektor Teatru Żeromskiego: wreszcie możemy się skupić na pracy - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Nowy dyrektor Teatru Żeromskiego: wreszcie możemy się skupić na pracy

Przeczytaj także

Jacek Jabrzyk, który jesienią obejmie stery Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, powiedział PAP, że cieszy się z zakończenia konfliktu między MKiDN a samorządem województwa. Dodał, że teraz zespół wreszcie może się skupić na pracy. Aktorzy mówią o nowym etapie kieleckiej sceny.

Blisko roczny spór o obsadę stanowiska dyrektora kieleckiego teatru oraz model jego finansowania doczekał się w finału. Dzięki porozumieniu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z samorządem województwa świętokrzyskiego Jacek Jabrzyk – zwycięzca konkursu z kwietnia 2025 roku – we wrześniu obejmie funkcję dyrektora.

Do tego czasu placówką będzie kierować obecna pełnomocniczka Luiza Buras-Sokół. Jabrzyk w rozmowie z PAP podkreślił, że heroiczna postawa zespołu, który przez rok trwał przy swoim zdaniu wbrew decyzjom organizatora – samorządu województwa – budzi jego podziw, ale i nakłada na niego dodatkową odpowiedzialność.

– Skończył się ten długi i nie do końca dla mnie zrozumiały proces. W końcu będziemy mogli normalnie zacząć funkcjonować, cała ekipa odetchnie z ulgą i będzie mogła się skupić na tym, na czym skupiać się powinna: na pracy – powiedział Jabrzyk.

Już teraz zadeklarował gotowość do pomocy i planowania sezonu, zwłaszcza że niektóre z realizowanych obecnie premier pochodzą z jego programu konkursowego.

– Przecież ten program pisałem dla tego teatru, dla tych ludzi, a nie dla siebie. Więc ta współpraca trwa, a teraz będzie przybierać na sile. Nowy sezon trzeba przecież przygotować wcześniej, zaprosić twórców do współpracy, dogadać warunki tej współpracy. Jest dużo rzeczy do zrobienia – nie ukrywał Jabrzyk.

Pracownicy teatru podkreślali, że informacja o powołaniu Jacka Jabrzyka jest dla nich końcem wyczerpującej walki i długiego okresu niepokoju.

– Mamy to, taki przedłużony poród. Nastąpiło cesarskie cięcie i mamy wreszcie dyrektora. Gratuluję nam determinacji. Naprawdę jestem dumna z całego zespołu, z tego, że się nie ugięliśmy i szliśmy razem, ramię w ramię – mówiła aktorka kieleckiej sceny Ewelina Gronowska. Dodała, że rok niepewności i „dziwnego traktowania” nie sprzyjał pracy, ale teraz, „w pięknym budynku”, będzie wreszcie „spokojniej i normalnie”.

– Otarłam łzy wzruszenia. Cieszę się, że ten rok już minął i że znowu mamy swojego „tatę”, dyrektora teatru. Wreszcie będziemy przychodzili tutaj jak do domu – podkreśliła Anna Antoniewicz.

Luiza Buras-Sokół przyznała, że z całego zespołu spadł „potężny kamień”, a przyszłość instytucji wreszcie się wyklarowała.

Marta Cienkowska, ministra kultury i dziedzictwa narodowego, po spotkaniu z nowym szefem kieleckiej sceny zapewniła, że resort stał murem za kandydaturą Jabrzyka i dołoży wszelkich starań, by wesprzeć go w nowej misji. Dodała, że „w atmosferze spokoju i stabilizacji” teatr może w pełni wykorzystać potencjał swojej nowo odremontowanej siedziby.

Zakończenie konfliktu wiąże się z fundamentalną zmianą w strukturze finansowania. MKiDN przejmuje główną odpowiedzialność za teatr – będzie go finansować w 70 proc. (to ponad 10,1 mln zł rocznie), co daje ministrowi prawo do powoływania dyrektora. Aneksy do umów przedłużają to współprowadzenie do końca 2031 roku. Mimo zmiany zarządczej majątek teatru pozostaje własnością samorządu województwa.

Decyzja ta kończy skomplikowaną batalię prawną. Jacek Jabrzyk wygrał konkurs w 2025 roku stosunkiem głosów 5:4, jednak zarząd województwa nie podpisał z nim umowy, próbując ogłosić nową procedurę. Uchwały te były kolejno uchylane przez wicewojewodę, Wojewódzki Sąd Administracyjny, a ostatecznie przez Naczelny Sąd Administracyjny, który oddalił skargi kasacyjne samorządu. (

Przeczytaj także