Sićko: W tym czasie musimy więcej improwizować - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Sićko: W tym czasie musimy więcej improwizować

Przeczytaj także

Szczypiorniści Industrii Kielce w mocno okrojonym składzie rozpoczęli przygotowania do drugiej części sezonu. W najbliższych dniach na miejscu będzie pracowało sześciu zawodników. Niebawem ta liczba wzrośnie do ośmiu. Następni gracze będą dołączać do drużyny wraz z postępami mistrzostw Europy. – W tym czasie musimy więcej improwizować – przyznaje Szymon Sićko.

Zimowe treningi są specyficzne, bo odbywają się w mocno okrojonym składzie. Dziewięciu zawodników Industrii Kielce szykuje się do rozpoczynającego się w czwartek EURO 2026. – Pod względem fizycznym cięższy jest letni okres przygotowawczy. Wtedy trenujemy jednak całym zespołem. Teraz trudno jest złożyć trening, bo większość składu jest na mistrzostwach. Musimy więcej improwizować. Będzie dużo biegania i siłowni. Osobiście, lubię to – mówi Szymon Sićko.

Lewy rozgrywający nie może pomagać reprezentacji Polski ze względu na stan zdrowia. – Z tego wynika moja absencja w kadrze. Ten czas mogę poświęcić na odbudowę fizyczną – tłumaczy.

Zawodnicy z EURO będą wracać z różnym licznikiem rozegranych spotkań. Wprowadzenie do treningów tych, których czeka walka o medale, zawsze jest skomplikowanym procesem. – Między zakończeniem turnieju a wznowieniem rozgrywek jest mało czasu.  Sztab szkoleniowy zawsze układa plan indywidualnie, pod każdego zawodnika. Każdy musi być w odpowiedniej formie, kiedy przyjdzie ponowna walka w Lidze Mistrzów – mówi Szymon Sićko.

W przerwie między rundami doszło do zmiany na stanowisku trenera przygotowania motorycznego. Krzysztofa Palucha zastąpił Mariusz Skuta. Zawodnicy realizowali jego rozpiski treningowe od 2 stycznia. – Teraz zobaczymy, co będziemy dokładnie robić. W ostatnich dniach mieliśmy bieganie głównie w formie tlenowej, więc nie było takie ciężkie. Teraz będzie tylko trudniej. Jesteśmy otwarci na współpracę, zobaczymy jakie będą różnice – wyjaśnia lewy rozgrywający.

Zawodnicy Industrii Kielce bacznie będą śledzić zmagania na mistrzostwach Europy. Polska trafiła do grupy F. W Kristianstad zagra kolejno z Węgrami, Islandia i Włochami. Awans wywalczą dwie drużyny. Przegrani wrócą do domu. W ostatnich sprawdzianach przed turniejem kadra Joty Gonzaleza mierzyła się z Serbią. Wygrała 33:32 i zremisowała 32:32.

– Sparingi z Serbią były zamknięte. Nie miałem okazji ich oglądać. Wyniki mówią, że forma jest niezła. Grupa jest chyba najbardziej wyrównana na całych mistrzostwach. Islandia i Węgry to czołowa ósemka na świecie. Włochy cały czas idą w górę. Najważniejsze będzie pierwsze spotkanie z Węgrami. W nim musimy dać z siebie wszystko i powalczyć o zwycięstwo, które otworzy nam drogę do awansu i może dać bardzo dużo pewności – podkreśla Szymon Sićko.

Polska zagra z Węgrami w piątek o godz. 20.30.

Przeczytaj także