Wałach: Naszym problemem była skuteczność w ataku - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Wałach: Naszym problemem była skuteczność w ataku

Przeczytaj także

Polscy szczypiorniści nie popisali się w pierwszym meczu EURO 2026. Przegrali z Węgrami 21:29, znacznie zmniejszając swoje szanse na awans z grupy. – Zawiodła nasza skuteczność – przyznał Michał Olejniczak, rozgrywający „Biało-Czerwonych”.

Podopieczni Joty Gonzaleza rozegrali bardzo słabe zawody w ataku. Zanotowali ledwo 50-procentową skuteczność. Często przegrywali pojedynki z Kristofem Palasicem. Do tego popełnili aż 16 strat i trzy błędy techniczne.

– To był dla nas trudny mecz. Zawiodła nasza skuteczność. W tym miejscu wielkie brawa należą się dla Węgrów, że wykorzystali okazję, oraz dla ich bramkarza, który miał naprawdę fantastyczny występ. Nasza obrona nie była zła, ale w ataku pozycyjnym powinniśmy byli grać dłużej i bardziej konsekwentnie. Wiemy, jak trudno wypracować sobie pozycje, więc nie możemy tak łatwo tracić szans na zdobycie bramki. Musimy się teraz podnieść, przeanalizować mecz, trzymać głowy wysoko i dalej walczyć do samego końca, bo nie mamy nic do stracenia – powiedział Michał Olejniczak, rozgrywający Industrii Kielce.

Mały plusik należy postawić przy Miłoszu Wałachu, który wszedł na boisko pod koniec pierwszej połowy, kiedy zastąpił kontuzjowanego Jakuba Skrzyniarza. Zawodnik Vardaru Skopje odbił sześć piłek. – Naszym założeniem na mecz była gra 7 na 6, ale Węgrzy byli na to dobrze przygotowani. Myślę, że w obronie zagraliśmy naprawdę dobrze. Straciliśmy 29 goli, z czego kilka było do pustej bramki. Naszym problemem była skuteczność w ataku oraz bardzo dobra postawa rywali, w tym ich bramkarza. Jeśli chodzi o mój występ, był niezły, choć to nie było łatwe spotkanie dla bramkarza. Musiałem biegać, jak nigdy. Jestem szczęśliwy, że zadebiutowałem na EURO, ale to jedyny powód do zadowolenia. Walczyliśmy do końca, ale Węgrzy byli dziś lepsi. Dziękuję kibicom za wsparcie – tłumaczył były golkiper Industrii Kielce.

W niedzielę o godz. 18 Polska zagra z Islandią, która na start turnieju rozbiła Włochy 39:26.

fot. Norbert Barczyk/PressFocus

Przeczytaj także