Pseudokibic Radomiaka w rękach policji. Trwa analiza monitoringu - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Pseudokibic Radomiaka w rękach policji. Trwa analiza monitoringu

Przeczytaj także

Piątkowe spotkanie Radomiaka Radom z Koroną Kielc zakończyło się wielką awanturą. Policja zatrzymała 56-letniego kibica gospodarzy, który po końcowym gwizdku wtargnął na murawę i odepchnął jednego z piłkarzy „żółto-czerwonych”. Służby zabezpieczyły również monitoring, który posłuży m.in. do zidentyfikowania osoby, która rzuciła na boisko przedmiot, którym raniony został Michał Siejak, dyrektor marketingu i komunikacji kieleckiego klubu.

Po spotkaniu, jeden z kibiców Radomiaka, wbiegł na boisko. Jak pokazują dostępne filmiki w internecie, dostał się na nie przy biernej postawie ochrony. Następnie popchnął Tamara Svetlina. W jego obronie stanęli koledzy z drużyny. Marcin Cebula odepchnął agresora, za co otrzymał czerwoną kartkę. 56-latek, mieszkaniec powiatu radomskiego, szybko został ujęty i trafił do Policyjnej Izby Zatrzymań. Miał ponad promil alkoholu.

– W chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Po wytrzeźwieniu, będą prowadzone dalsze czynności. Policjanci zabezpieczyli monitoring wizyjny, który pozwoli na wyjaśnienie całej sytuacji. Zarówno tej z wtargnięciem na murawę, jak i tej, do której doszło później, podczas której jeden z członków Korony został uderzony jakimś przedmiotem w głowę. Policjanci analizują ten monitoring i identyfikują te osoby – informuje aspirant Marcin Sawicki, zespół prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu.

Przypomnijmy, w momencie, kiedy piłkarze Korony świętowali zwycięstwo, w ich kierunku z trybun poleciał przedmiot, najprawdopodobniej szklana butelka, która trafiła w głowę Michała Siejaka. Doszło do rozcięcia. Dyrektor marketingu i komunikacji kieleckiego klubu trafił do szpitala, w którym spędził noc. Rano został wypisany. Ma założonych pięć szwów.

Najprawdopodobniej 56-letni kibic Radomiaka odpowie za swoje zachowanie w trybie przyspieszonym.

– Mężczyzna musi wytrzeźwieć, aby mogły być przeprowadzone dalsze czynności. Następnie to będzie przedmiotem analizy prokuratorskiej, czy stanie przed sądem w trybie przyspieszonym, czy jednak normalnym. Na teraz jest za wcześnie, aby o tym decydować – wyjaśnia aspirant Marcin Sawicki.

Na boisku Korona Kielce wygrała 2:0 po bramkach Wiktora Długosza i Marcela Pięczka.

Przeczytaj także