Korona zagra w Lublinie o pełną pulę. Będą zmiany w składzie? - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Korona zagra w Lublinie o pełną pulę. Będą zmiany w składzie?

Przeczytaj także

W sobotnim meczu ekstraklasy piłkarze Korony zmierza się w Lublinie z miejscowym Motorem. – To bardzo ciężki teren, ale jedziemy tam walczyć o pełną pulę – podkreślił trener Kielczan Jacek Zieliński.

Mimo że Korona w tabeli ma trzy punkty przewagi nad Motorem, Zieliński spodziewa się trudnej przeprawy. Określił rywala jako zespół solidny, będący najlepszym beniaminkiem zeszłego sezonu. – Liczymy się z tym, że to będzie trudna przeprawa, ale my już graliśmy na ciężkich terenach w Warszawie i w Radomiu. „Nie pękaliśmy na robocie” i tego samego oczekuję od drużyny teraz – powiedział trener Korony.

Szkoleniowiec nie spodziewa się, aby Motor „zamknął” mecz. Przewiduje otwarte spotkanie z dużą liczbą faz przejściowych, w którym oba zespoły będą szukać błędów przeciwnika. Zwrócił też uwagę na spłaszczoną tabelę i zaznaczył, że nie chce ulegać zbędnej presji. –Już z tą presją nie przesadzajmy. Presja zawsze jest w piłce nożnej i ona zawsze nam towarzyszy – podkreślił.

W pierwszym spotkaniu obu drużyn, rozegranym w sierpniu ubiegłego roku, Korona pokonała w Kielcach Motor 2:0, a jednego z goli zdobył Antonin Cortes. Hiszpański napastnik (3 bramki w sezonie) chwalony jest przez Zielińskiego za swoją postawę na boisku, ale w tym roku jeszcze nie zdołał pokonać bramkarza rywali. – Indywidualne statystyki nie są dla mnie priorytetem, a liczy się przede wszystkim dobro drużyny – zaznaczył 25-letni piłkarz.

Pytany o to, czy Korona celuje w „ósemkę”, czy raczej skupia się na walce o utrzymanie, Antonin odpowiedział bardzo konkretnie.

– Uważam, że nie powinniśmy za nadto patrzeć w przyszłość. Ja skupiam się tylko na następnym meczu. Według mnie to zdecydowanie rozsądniejsze podejście – wskazał hiszpański napastnik.

Zieliński zapowiedział możliwe zmiany w wyjściowej jedenastce po ostatnim przegranym meczu z Lechem Poznań (0:2). Pochwalił przy tym postawę zawodników, którzy ostatnio grali mniej, m.in. Slobodana Rubezicia.

– Po przegranych meczach człowiek doszukuje się tego, co można jeszcze poprawić. Nasza defensywa do tej pory wyglądała dobrze. Rubezić jest naprawdę w niezłej formie. Rozmawiałem z nim w czwartek po treningu i pochwaliłem go za podejście. Na „dziesiątce” mamy duże pole manewru. Stjepan Davidović bardzo dobrze w tym tygodniu wyglądał i też jest mocno brany pod uwagę przy wyborze składu na Motor – przyznał trener kieleckiej drużyny.

Jego zdaniem silna rywalizacja wewnątrz zespołu to dowód na to, że „Korona rośnie”.

– Nikt nikomu miejsca za darmo nie odda. Zdrowa rywalizacja zawsze była motorem napędowym – zaznaczył Zieliński.

Szkoleniowiec odniósł się także do medialnych doniesień, że klub z Kielc jest zainteresowany reprezentantem Polski Karolem Świderskim. Jak powiedział, podszedł do tych informacji z dystansem, choć nie krył, że klasa zawodnika jest bezdyskusyjna.

– Internet płonie, to niech płonie. Taki zawodnik, na takim poziomie, o takich umiejętnościach zawsze byłby w Koronie mile widziany – spuentował.

Zieliński zaznaczył jednak, że ewentualne rozmowy o takich wzmocnieniach mogłyby dotyczyć dopiero okresu od lipca, dlatego obecnie nie zaprząta sobie tym głowy.

Korona zagra w Lublinie bez kontuzjowanych Dawida Błanika i Konrada Matuszewskiego. Do składu wraca Hubert Zwoźny, a Pau Resta jest gotowy do gry w specjalnej masce. Dobrą informacją jest również rosnąca forma Simona Gustafsona, który według trenera jest w zdecydowanie lepszej dyspozycji niż jeszcze kilkanaście dni temu.

Sobotnie spotkanie Motoru z Koroną rozpocznie się o godz. 17.30.

Przeczytaj także