Przeczytaj także
– Dzisiaj w wielu miejscach w Polsce widzimy ten sam problem: samorządowcy dążą do oszczędności kosztem opieki przedszkolnej – powiedział Maciej Konieczny, poseł partii Razem. W trakcie konferencji prasowej, zorganizowanej przed Przedszkolem Samorządowym nr 6 w Kielcach, mówiono m.in. o projekcie ustawy zmniejszającej maksymalną liczbę dzieci w grupie z 25 do 18.
Partia Razem zaznacza, że dzięki m.in. ich zaangażowaniu oraz rodziców, udało się powstrzymać decyzję o likwidacji Przedszkola Samorządowego nr 6 w Kielcach. Przed głosowaniem Rady Miasta odbyło się również spotkanie z wiceprezydentem Tomaszem Porębskim, gdzie oprócz rodziców, pracowników placówki i przedstawicieli Razem obecni byli też radni PiS – Piotr Kisiel i Anna Jaworska – Dąbrowska, a także Maciej Jakubczyk, obecnie przewodniczący RM.
Na konferencji prasowej z środy 4 marca partia Razem przekazała, że w w obliczu niżu demograficznego potrzebne są rozwiązania systemowe, aby uratować publiczne przedszkola.
— Dzisiaj w wielu miejscach w Polsce widzimy ten sam problem: samorządowcy dążą do oszczędności kosztem opieki przedszkolnej — przekonywał Maciej Konieczny. Poseł Razem wskazywał, że jego partia ma na to gotową odpowiedź: ugrupowanie złożyło w Sejmie projekt ustawy zmniejszającą maksymalną liczbę dzieci w grupie z 25 do 18. Jak podkreślał „niż demograficzny to okazja do podniesienia jakości publicznych przedszkoli.
Zdaniem Koniecznego mamy obecnie do czynienia z paradoksalną sytuacją. — Samorządy płacą w tym momencie grubą kasę prywatnym przedszkolom a jednocześnie zamykają dobre publiczne placówki z wykształconą kadrą i fantastyczną infrastrukturą – powiedział. Jego zdaniem mniejsze oddziały pozwolą na uratowanie wielu zagrożonych przedszkoli. — Bez tej ustawy istnieje poważne ryzyko, że samorządy doprowadzą do likwidacji kolejnych placówek — przestrzegał Konieczny.
Na ostatniej sesji Rady Miasta „o włos” udało się uratować jedno z kieleckich przedszkoli. — Władze Kielc próbowały, z dnia na dzień, bez konsultacji społecznych, doprowadzić do zamknięcia placówki — przypominała sytuację Urszula Chojnacka ze świętokrzyskiego Razem.
W jej ocenie byłaby to decyzja pochopna i nieprzemyślana. Działaczka Razem wskazywała też na nieakceptowalny sposób komunikowania tej decyzji. — O projekcie likwidacji przedszkola pracownicy przedszkola i rodzice dowiedzieli się z mediów – przekazała.
— Chociaż spadek demograficzny jest faktem i że liczba urodzeń maleje, argument ten nie powinien automatycznie przesądzać o likwidacji placówek — podkreślała Chojnacka. W Przedszkolu Samorządowym nr 6 przez lata obłożenie sięgało 98% dostępnych miejsc.
Jeszcze trzy lata temu funkcjonowały tam cztery grupy, do których uczęszczało około 100 dzieci. Zdaniem Chojnackiej obecna sytuacja to efekt decyzji administracyjnych: — Ograniczanie liczby grup oraz pojawiające się informacje o planowanej likwidacji skutecznie zniechęciły część rodziców do zapisywania dzieci do placówki – powiedziała.
Kadra, rodzice i działacze Partii Razem przygotowali petycję i zaangażowali się w przyszłość przedszkola. – Głos kieleckich rodziców, głos kadry dotarł tam, gdzie zapadają najważniejsze decyzje, do Sejmu — wspominał Mariusz Sochacki z Zarządu Okręgu Świętokrzyskie.
Sam Sochacki, tego samego dnia, gdy odbywała się sejmowa komisja, na której pojawił się wątek kieleckiej placówki, wspierał rodziców na sesji Rady Miasta. — Zamykanie przedszkoli to oszczędność tylko pozorna, dlatego cieszę się, że udało się przekonać część radnych do zatrzymania tej błędnej decyzji. Sytuacja wymaga jednak rozwiązań systemowych – przekonywał.
Obecnie trwa rekrutacja do kieleckich przedszkoli samorządowych. Rodzice, kadra oraz wspierający ich działacze zachęcają do wyboru Przedszkola Samorządowego nr 6.
Przypomnijmy, że projekt ratusza, dotyczący likwidacji przedszkola, nie został rozpatrzony pozytywnie przez kielecką Radę Miasta. 12 radnych było „za” pomysłem ratusza, 12 było też przeciw.




















