Industria Kielce odpadła z rozgrywek Ligi Mistrzów, ale dalej ma sporo do ugrania w tym sezonie. Za tydzień przystąpi do obrony Pucharu Polski. W niedzielę zakończy jednak sezon zasadniczy Orlen Superligi. W Mielcu zagra z Handball Stalą.
Podopieczni Tałanta Dujszebajewa, po raz drugi z rzędu, odpadli w 1/8 finału. Tym razem wyeliminował ich OTP Bank-Pick Szeged. Po meczu kielczanie czuli dużą złość, bo w końcowych minutach mieli sprawę awansu we własnych rękach. Odrobili straty z pierwszego spotkania. Prowadzili czterema golami i mieli szansę na plus pięć. Decydujący fragment przegrali jednak 1:5 i to rywale zagrają w ćwierćfinale z Magdeburgiem. – Mamy trzy dni, aby popłakać. W niedzielę mamy wyjazd do Mielca, a w następną sobotę walczymy w półfinale Pucharu Polski – powiedział po spotkaniu Tałant Dujszebajew, trener kieleckiego zespołu.
Na koniec sezonu zasadniczego Industria Kielce zagra w Mielcu. Handball Stal sprawiła niespodziankę i jako beniaminek zakwalifikowała się do play-offów. Podopieczni Roberta Lisa przypieczętowali ósme miejsce ogrywając sensacyjne na wyjeździe faworyzowaną Rebud KPR Ostrovię Ostrów Wielkopolski.
Podopieczni Tałanta Dujszebajewa chcą zaprezentować się na Podkarpaciu z dobrej strony i pozbierać się po rozstaniu z Ligą Mistrzów. – Mam nadzieję, że od pierwszej do ostatniej minuty będziemy dominować. Na pewno nie będzie to łatwe spotkanie, bo Stal u siebie gra dobrze. Mają dobrych bramkarzy, szybkich skrzydłowych i doświadczonych rozgrywających. Nie kończymy sezonu. Oczywiście, nie tak sobie go wyobrażaliśmy. Mamy jeszcze sporo do wygrania i szykujemy się na nadchodzące spotkania – przekonuje Piotr Jędraszczyk, rozgrywający Industrii Kielce.
Zapewne w niedzielę Tałant Dujszebajew da odpocząć kilku zawodnikom. Od kilku dni z lekkim urazem kolana zmaga się Aleks Vlah.
Niedzielny pojedynek w Mielcu rozpocznie się o godz. 16. Przed ostatnią serią Industria Kielce zna swojego ćwierćfinałowego rywala.








