Trwa spór między MPK i miastem. Związkowcy z długą listą żądań, prezydent: większość niemożliwa do spełnienia - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Trwa spór między MPK i miastem. Związkowcy z długą listą żądań, prezydent: większość niemożliwa do spełnienia

Przeczytaj także

Związek zawodowy w MPK domaga się od ratusza, aby m.in. wstrzymano decyzję o budowie nowej bazy autobusowej i odkupiono udziały od spółki pracowniczej KASP. Żądania te mają wynikać z „obaw o utratę miejsc pracy” i brać pod uwagę „próbę destabilizacji na przełomie 2021 i 2022 roku” –  Większość postulatów dotyczy spraw niemożliwych do spełnienia ze względu na przepisy prawa, zasadność wydatkowania środków publicznych, czy zawansowany etap realizacji projektów i inwestycji – twierdzi Agata Wojda, prezydent Kielc. 

Pismo, które w połowie kwietnia zostało wystosowane do prezydent Kielc (i przeznaczone do wglądu m.in. Radzie Miasta Kielce) opublikowano również w mediach społecznościowych Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji.

Dokument liczy łącznie 11 stron i są w nim zarzuty wystosowane w kierunku miasta, że prowadzi ono wieloletnie działania dyskredytujące, ukierunkowane na osłabienie i zdestabilizowanie finansów spółki (pełny dokument znajduje się w TYM MIEJSCU).

– Zapewniając, że nie mamy nic do ukrycia, jednocześnie mówiąc dość tej ohydnej politycznie nagonce, wnosimy do Pani Prezydent oraz do wszystkich kieleckich radnych o powołanie specjalnego zespołu, złożonego z przedstawicieli wszystkich klubów w Radzie Miasta, który przeprowadzi kompleksową finansową kontrolę, zarówno w MPK, jak i ZTM. Takiego zadania mogłaby się szybko i sprawnie podjąć powołana do tego celu Komisja Rewizyjna Rady Miasta – czytamy w piśmie.

Związkowcy, będący jednocześnie udziałowcami, zapewnili, że w razie potrzeby zwrócą się do zarządu MPK, aby udostępnić komisji dokumentację.

MPK chce, aby zaprzestano naliczania kar z tytułu wieku taboru…

W tekście czytamy również, że „mając na względzie obecną sytuację w zakładzie oraz nastroje panujące wśród pracowników, spowodowane obawami o utratę miejsc pracy […] a także w obliczu kolejnej próby destabilizacji [spółki – dop. red.] na przełomie 2021 i 2022 roku” (prawdopodobnie to krytyka sytuacji związanej np. z odejściem Renaty Gruszczyńskiej, która zrezygnowała z fotela prezesa MPK w 2022 r.) zarząd związku zawodowego stworzył listę wymagań, skierowanych do władz Kielc

Wśród żądań jest między innymi „bezwzględne przestrzeganie podpisanego w 2007 roku porozumienia ze spółką”, ale też zaprzestanie naliczania kar z tytułu przekroczenia średniego wieku taboru. 

Zdaniem autorów pisma argument dotyczący kar jest zasadny ze względu na m.in. „niezgodne z zawartą umową przenoszenie linii pomiędzy kontraktami”, co – zdaniem związkowców – miało doprowadzić do wyłączenia z ruchu części pojazdów. Ponadto dodano, że na sytuację spółki istotny wpływ miały i mają też czynniki niezależne, takie jak wybuch pandemii COVID-19, „który skutkował znacznym ograniczeniem liczby wozokilometrów przez miasto”, czy też regulacje wdrażane przez Unię Europejską i mające związek z „zielonym ładem”.

… i wymaga natychmiastowego wstrzymania inwestycji związanej z nową bazą autobusową

Jest też o „natychmiastowym odkupieniu udziałów MPK od spółki pracowniczej KASP (Kieleckie Autobusy Spółka Pracownicza – dop. red.) i wzięcia za nią całkowitej odpowiedzialności, jeżeli miasto nie zamierza respektować porozumień i umów podpisanych z załogą MPK”. Są również takie żądania, jak „zaprzestanie działań dyskredytujących i osłabiających finansowo spółkę” i „podjęcie stosownych działań zmierzających do tego, że środki z KPO zostaną skierowane do spółki MPK Kielce”.

Związkowcy domagają się też natychmiastowego wstrzymania decyzji o budowie nowej bazy autobusowej. „Przynajmniej do czasu wypracowania optymalnego rozwiązania, mając na względzie podpisane porozumienie, jak również to, że przez najbliższych 6 lat nie będą mogły parkować na tej bazie 24 autobusy elektryczne, zakupione ze środków, które według założeń powinny trafić do MPK, co będzie generowało dodatkowe koszty dla miasta”.

Agata Wojda: Jest to kolejne pismo kierowane przez związki zawodowe, które porusza postulaty niemożliwe do spełnienia

Agata Wojda, prezydent Kielc, pytana przez naszą redakcją o żądania związku zawodowego, poinformowała jeszcze w poprzednim tygodniu, że pismo poddawane jest szczegółowej analizie. – Większość postulatów dotyczy spraw niemożliwych do spełnienia ze względu na przepisy prawa, zasadność wydatkowania środków publicznych czy zawansowany etap realizacji projektów i inwestycji – przekazuje.

Dodaje, że miasto nie planuje rezygnacji z projektu budowy bazy autobusowej, na realizację którego pozyskało środki unijne i jest w trakcie realizacji tej inwestycji. – Miasto nie planuje także odkupienia udziałów od KASP, ta operacja nie doprowadzi do sytuacji, w której MPK stanie się spółką komunalną, co dawałoby możliwość zlecania usług transportowych bez procedury przetargowej – czytamy w mailu dostarczonym do naszej redakcji.

Pytamy się również, czy dojdzie do rozmów z przedstawicielami związku zawodowego w MPK? – Miasto jest ciągle otwarte na rozmowy o przyszłości komunikacji publicznej w Kielcach. Takie spotkanie już się w tym roku odbyło, ale jesteśmy otwarci na dalsze rozmowy. Komunikację między spółką a miastem z pewnością poprawiłoby powołanie przedstawiciela Kielc do rady nadzorczej spółki. Już od blisko 2 lat miasto jest pozbawione takiej możliwości – informuje Agata Wojda.

ZTM o bazie autobusowej: Sięgając po środki unijne, miasto nie może prowadzić inwestycji na terenie prywatnej firmy

O planowanej budowie bazy autobusowej przy ulicy Kolberga i zakupie elektrycznych autobusów rozmawialiśmy z kolei w podcaście PUNKT12 z Barbarą Damian, dyrektor ZTM. Dlaczego miasto nie może skorzystać z bazy, którą posiada MPK? – Niestety, miasto sięgając po środki unijne, nie może prowadzić inwestycji na terenie prywatnej firmy, a według prawa MPK taką firmą jest. Nie jest to podmiot wewnętrzny – tłumaczy Barbara Damian.

– Musimy traktować MPK jak każdy inny podmiot, który ma prawo wystartować w naszym przetargu. My nie możemy zakupić autobusów i przekazać ich w formie dzierżawy, przekazać ich właśnie temu przewoźnikowi lub też innemu. Warunkiem, że my kupujemy autobusy z dofinansowaniem,  jest to, że one będą przekazane właśnie po przeprowadzeniu przetargu nieograniczonego – powiedziała dyrektor ZTM.

Przypomnijmy, że spór między Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacji, a władzami kieleckiego ratusza trwa od dłuższego czasu, co poruszaliśmy m.in w tym tekście, jak i tutaj.

Przeczytaj także