Fot. Komenda Miejska Policji w Kielcach
Do dachowania radiowozu doszło w niedzielę na odcinku leśnym drogi Kielce – Zagnańsk, w pobliżu miejscowości Jaworze. Wcześniej przed auto, które z użyciem sygnałów świetlnych jechało w trybie pilnym na interwencję, wybiegła sarna. Kierujący wyminął ją, ale pojazd wypadł z drogi. Policjanci trafili do szpitala.
Sytuacja rozegrała się około godziny 6:20. Na chwilę obecną (około godziny 8 rano) pas ruchu w kierunku Zagnańska jest zablokowany przez służby działające na miejscu wypadku.
– Policjanci w trybie pilnym, z użyciem sygnałów świetlnych i błyskowych, jechali na interwencję zleconą przez dyżurnego do miejscowości Tumlin. W trakcie przejazdu przez odcinek leśny, celem uniknięcia zderzenia z sarną, która wybiegła tuż przed jadący radiowóz, kierujący 23 – letni policjant ominął zwierzę – tłumaczy st. asp. Jacek Borek z zespołu prasowo-informacyjnego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Na skutek manewru auto wypadło z drogi i dachowało. 23 – letni kierujący radiowozem oraz 28 – letni pasażer z ogólnymi potłuczeniami zostali zabrani do szpitala. – Funkcjonariusze zostali przebadani na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu, są trzeźwi – dodaje st. asp. Jacek Borek.








