Przeczytaj także
Trwają zaawansowane prace przy budowie drogi S74 na odcinku między Mniowem a Kielcami. Ta inwestycja może pozwolić na organizowanie wyścigów na pełnej pętli na Torze Kielce. – Liczymy, że niebawem takie możliwości się pojawią – mówi Marcin Wołczyński, prezes Automobilklubu Kieleckiego.
Na początku tego tygodnia na Torze Kielce gościł Dariusz Klimczak, minister infrastruktury. Razem z szefem Polskiego Stronnictwa Ludowego w Świętokrzyskim – europosłem Adamem Jarubasem zadeklarowali wsparcie w sprawie przywrócenia pełnej pętli, a także modernizacji obiektu. – To spotkanie miało na celu omówienie sytuacji, która czeka nas w tej okolicy już niedługo, bo w 2027 roku. Otwarcie drogi S74 spowoduje, że obecny, bardzo intensywny ruch na drodze krajowej stanie się ruchem lokalnym. Tor Kielce jest najstarszym w Polsce. Mamy 40-milionowy kraj, ale tylko dwa tory, a nasz jest trzecim – ale niekompletnym. Do 2007 roku mieliśmy wyścigi na pełnej pętli. Przy obecnym ruchu, zamknięcie drogi jest niewykonalne. Liczymy, że niebawem takie możliwości się pojawią. Ten obiekt dodaje bardzo dużo atrakcyjności naszemu województwu, a może jeszcze bardziej – wyjaśnia Marcin Wołczyński.
Prezes Automobilklubu Kieleckiego przyznaje, że możliwość rozgrywania zawodów na pełnej pętli jest pierwszym i najważniejszym krokiem dla organizowania kolejnych, ważnych imprez rangi mistrzostw Polski. Konieczna będzie jednak jego modernizacja. – Tor będzie wymagał sporych nakładów. Żeby móc mówić o czymkolwiek, będziemy musieli wiedzieć, czy będziemy mogli jeździć po pełnej pętli. To jest niezbędne. Jeśli pojawią się możliwości, to zrobimy wszystko, aby ponownie uzyskać homologację na organizowanie wyścigów w randze mistrzostw Polski – tłumaczy.
W przyszłe rozmowy na temat przywrócenia pełnej pętli toru włączy się Gmina Miedziana Góra. – To jest niesamowicie duża szansa dla obiektu, ale też dla gminy i całego regionu. Specyfika tego miejsca jest wyjątkowa i trudno szukać drugiego takiego w naszym kraju. Na pewno będziemy uczestniczyć w rozmowach. Na dzisiaj jest trochę za wcześnie, aby konkretyzować te działania. Zamknięcie drogi będzie momentem otwarcia przestrzeni pod to i wypracowania wspólnych rozwiązań, które będą społecznie akceptowalne – przekonuje Damian Sławski, wójt Gminy Miedziana Góra.
Tor Kielce to nie tylko imprezy wyścigowe. To również miejsce, gdzie każdego dnia swoje umiejętności podnoszą kierowcy. – Chciałbym mocno podkreślić, że taki obiekt ma wszechstronne zastosowanie. Cały czas odbywają się tutaj szkolenia kierowców. Nieustannie ktoś podnosi swoje umiejętności. W kraju staramy się coraz mocniej dbać o bezpieczeństwo na drogach. Wprowadzane są coraz większe restrykcje i kary dla kierowców. Patrząc na to szerzej, chciałbym, żebyśmy zrozumieli, że taki obiekt to nie jest prywatny interes, tylko jest to dobro wspólne wyższego rzędu, które ma służyć społeczeństwu na wielu płaszczyznach. Nikt nie wymyśla sobie tylko w pełni komercyjnego wykorzystania toru. To szansa dla regionu. W takie miejsca przyjeżdżają ludzie czasami z całej Europy. Zostawiają pieniądze w różnych biznesach. Byłoby wspaniale, gdyby wszyscy patrzyli na to szerzej – podkreśla Marcin Wołczyński.
Pierwszego i drugiego maja na Torze Kielce odbędzie się pierwsza i druga runda Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski (GSMP).







