Fot. kielce.eu/ źródło grafik: esesja.tv
Była długa prezentacja GDDKiA dotycząca budowy S74 przez Kielce, a później mnóstwo pytań od radnych, w tym o harmonogram prac, wycinkę drzew, ruch pojazdów budowy, normy hałasu. Generalna Dyrekcja nie odniosła się jednak do żadnych wątpliwości, stwierdzając że na wszystko odpowie, ale na piśmie. – Traktujmy poważnie mieszkańców, którzy słuchają sesji – skrytykował tę postawę Michał Piasecki, przewodniczący klubu KO.
Przypomnijmy, że w kwietniu odbyło się spotkanie radnych, władz miasta i wojewody świętokrzyskiego z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad.
– Samo spotkanie poza prezentacją niestety było bez istotnych informacji: konkretnych dat i harmonogramu. Jestem świadomy, że ciężko określić co do dnia taką inwestycję, ale chodzi o pewne określenie przestrzeni czasowych, żeby jakoś się przygotować do tego – skomentował jeszcze w kwietniu Maciej Jakubczyk, przewodniczący Rady Miasta.
Jak przekazał, razem z radnymi obecnymi na sali Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego, gdzie doszło do omawianego spotkania, zdecydował on o pojawieniu się na majowej sesji punktu związanego z budową S74 przez Kielce.
-Mamy nadzieję, że wtedy uzyskamy konkretne odpowiedzi na pytania odnośnie wyłączanych ulic. Które, kiedy i na jak długo, w jaki sposób planowane są objazdy, gdzie będą zlokalizowane przejścia dla pieszych, jakie rozwiązania będą przygotowane dla Kielczan, aby zminimalizować wpływ wszystkich działań na codzienne funkcjonowanie – przekazał Maciej Jakubczyk.
Pierwsze etapy i m.in. wyłączenie z użytkowania ulicy Świętokrzyskiej
Faktycznie, w trakcie sesji z 7 maja odbył się punkt pt. ” Informacje Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad odnośnie rozpoczętej inwestycji przebudowy drogi S-74 – – harmonogram prac, analiza zmian natężenia ruchu, informacja o współpracy z Miastem Kielce”.
Jako pierwszy na mównicy pojawił się przedstawiciel firmy Intercor, która realizuje zadanie. – Inwestycja jest podzielona na siedem etapów zasadniczych (liczonych od I.1 do II.2 – dop.red.). Kluczowe utrudnienia w etapie pierwszym to jest wyłączenie z użytkowania odcinka ulicy Świętokrzyskiej. Oczywiście z zachowaniem etapowania robót w celu umożliwienia dojazdu do Galerii Echo – przekazał.
Etap I.2 inwestycji ma zaś „kumulować największe możliwe utrudnienia”. Wyłączony będzie odcinek ulicy Łódzkiej, od skrzyżowania z ulicą Olszewskiego do ulicy Zagnańskiej.
– Będzie też wyłączony z ruchu odcinek od ulicy Klonowej do ulicy Warszawskiej. Utrzymujemy tutaj wyłączenie z ruchu odcinka przy ulicy Świętokrzyskiej. Zachowujemy przy tym możliwie jak największą liczbę przejazdów poprzecznych w ciągu ul. Warszawskiej, w ciągu ul. Zagnańskiej, Olszewskiego. Stosujemy zastępcze rozwiązanie, aby umożliwić też komunikację na osi północ – południe w ciągu ul. Hubalczyków – dodał.
Etap I.3 inwestycji ma pozwolić na powolne „wychodzenie” z utrudnień. Tutaj przewiduje się udrożnienie układu komunikacyjnego od węzła Kielce – Zachód aż do ulicy Olszewskiego.
– Utrzymujemy zamknięcie od ulicy Olszewskiego do Zagnańskiej. Utrzymujemy zamknięcie na odcinku tunelowym, od ul. Klonowej do ul. Warszawskiej. Przywracamy pełną przejezdność po ul. Świętokrzyskiej. Etap I.4 przewiduje z kolei pełną przejezdność miejskiego układu drogowego na odcinku od węzła Kielce – Zachód do skrzyżowania z ul. Olszewskiego – kontynuował wykonawca.
W etapie I.4 utrzymane będzie wyłączenie z ruchu odcinka od Olszewskiego do Zagnańskiej. – Od Zagnańskiej aż do skrzyżowania z aleją Solidarności będzie pełna przejezdność, wraz z przejezdnością estakady w ciągu dk73 – poinformował.
Było też o etapie drugim i harmonogram zmian czasowych organizacji ruchu
W etapie II.1 przewiduje się „włączenie do użytkowania fragment drogi ekspresowej do pierwszego węzła, Kielce – Herby”. – Przywracamy przejezdność układu miejskiego po południowej stronie, od Zagnańskiej do Olszewskiego. Przy etapie II.2 przywracamy pełną przejezdność układu miejskiego. Trwają prace wykończeniowe w tunelu oraz prace związane z testami urządzeń tunelowych. Tak naprawdę w intensywnej budowie pozostaje odcinek od Zagnańskiej do węzła Kielce – Bocianek – poinformował wykonawca.
Przedstawiono również harmonogram zmian czasowych organizacji ruchu. – Na czerwono zaznaczono odcinki, które zostaną wyłączone z ruchu. Od ul. Olszewskiego do Zagnańskiej na okres około 15 miesięcy. Stanie się to w związku z budową tunelu oraz przebudową skomplikowanego układu kolizji wraz z przebudową wieloetapową konstrukcji wiaduktów kolejowych. Zamknięcie jest więc niezbędne – dodał.
Wyłączenie z ruchu odcinka ul. Jesionowej, od ul. Klonowej do Warszawskiej potrwa 12 miesięcy. Wyłączenie skrzyżowania Jesionowej z Klonową to 5 miesięcy, od czerwca bieżącego roku. Ulica Świętokrzyska ma być wyłączona (z zachowaniem umożliwienia dojazdu do Galerii Echo) na około 10 miesięcy, od września bieżącego roku do czerwca 2027 roku.

Radni mieli mnóstwo pytań
Jak stwierdziła Natalia Rajtar, radna niezrzeszona, po wypowiedziach Generalnej Dyrekcji i przedstawicieli miasta, „nie mamy jeszcze dokładnych harmonogramów w przypadku rzeczy, które mają się dziać”. Pytała się więc m.in. o dokładny plan zamykania ulic, utrudnień komunikacyjnych w ciągach dróg.
Wiele pytań zadał między innymi Michał Piasecki, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej. – Dziękuje mieszkańcowi, który wypowiadał się odnośnie drzew. To, co się wydarzy na ulicy Jesionowej, to co się już wydarzyło na Łódzkiej, to są straty, których nie naprawimy przez wiele lat. Czy GDDKiA brała pod uwagę, żeby zamiast wycinać drzewa, przenieść je? Przesadzić zarówno te mniejsze, które zostały wycięte na Łódzkiej, jak i te większe w pasie drogowym Jesionowej – powiedział.
Chciał się również dowiedzieć, co zostało uwzględnione w projekcie inwestycji z propozycji przekazywanych przez władze Kielc. – Jeśli mowa o harmonogramie, to mieliśmy tabelkę. To wygląda tak, jakby do końca 2027 roku wszystkie utrudnienia miałyby zniknąć i że w 2028 żadnych nie będzie. Trochę to jest niewiarygodne. Kiedy będzie rzeczywisty zakres zakończenia inwestycji i utrudnień dla mieszkańców miasta? – mówił dalej.
Pytał się również o to, „co z ruchem samochodów na objazdach, szczególnie tych samochodów technologicznych na czas budowy?”. – To jest bardzo ciężki sprzęt. Ja sobie nie wyobrażam, aby ten sprzęt jeździł poza placem budowy. Ulicami lokalnymi, które potem zostaną zniszczone przez te pojazdy. A jeśli zostaną zniszczone, to pytanie, czy wykonawca je odbuduje po zakończeniu prac? – kontynuował Piasecki.
Część pytań ze strony radnych kierowana była także do władz Kielc i urzędników.
GDDKiA: Odpowiemy na piśmie
Po wszystkich pytaniach i odpowiedziach miejskich urzędników, na mównicę wyszedł również Piotr Krampikowski, dyrektor oddziału Kielce w GDDKiA. Stwierdził na początku, że Generalna Dyrekcja odniesie się do wszystkiego, ale na piśmie.
– Pytań było trochę dużo i zajęłoby nam to trochę czasu. Jeśli chodzi o współpracę z miastem i instytucjami, to tak jak było tutaj wspomniane kilkukrotnie, od ponad 2 lat działamy intensywnie w ramach tej inwestycji, żeby jej przebieg był jak najmniej uciążliwy dla mieszkańców oraz podróżujących – stwierdził.
Zwrócił się również z prośbą do radnych, że jeśli chodzi o prace, to „potrzebujemy spokoju”. – Przy tej całej inwestycji i współpracy wszystkich tutaj państwa, żeby ta inwestycja przebiegła w miarę szybko. Bez problemów. My tutaj, jako Generalna czy też wykonawcy, jesteśmy budowlańcami. Może te prezentacje nam nie wychodzą, tak jak powinny wychodzić. Jednak proszę zrozumieć, że jesteśmy budowlańcami. Chcemy robić to, co mamy robić i chcemy to zrobić dobrze – dodał.
Na koniec jeszcze raz poprosił o „współpracę, elastyczność i spokój przy tej całej inwestycji”. Podejście Generalnej Dyrekcji zostało skrytykowane przez niektórych radnych.
– Odpowiedzi na piśmie są „ok”, ale mieliśmy zapowiadany szumnie temat S74 na sesji. Zadaliśmy kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt pytań i w zasadzie wykonawca Intercor na żadne nie odpowiedział. Mieszkańcy słuchają sesji i też chcą się dowiedzieć. Oni teraz mają czekać, aż radni dostaną pismo? – powiedział Michał Piasecki, przewodniczący klubu KO.
Z Michałem Piaseckim zgodził się Marcin Stępniewski, przewodniczący klubu PiS. – Szkoda, że mieszkańcy, którzy nastawiali się na dzisiejszą sesję, nie uzyskają żadnej informacji bardziej szczegółowej. To, że my dowiemy się na piśmie informacje, to ma zupełnie inny wymiar. Pogadaliśmy sobie, zadaliśmy szereg pytań i nie dowiedzieliśmy się nic więcej od spotkania w Urzędzie Wojewódzkim. To nie pretensja do przewodniczącego Rady Miasta, to nawet nie pretensja do władz Kielc, ale do GDDKiA – powiedział.
Po przerwie Maciej Jakubczyk, przewodniczący Rady Miasta, przekazał zebranym, że odpowiedzi – według zapewnień Generalnej Dyrekcji i wykonawcy – mają wpłynąć do wtorku.














