Przeczytaj także
Po efektownym zwycięstwie w Płocku szczypiorniści Industrii Kielce wracają do własnej hali, by w niedzielę powalczyć o odzyskanie mistrzostwa Polski. Trener Krzysztof Lijewski oraz zawodnicy zapowiadają walkę do ostatniej sekundy przy wsparciu swoich kibiców.
Piłkarze ręczni Industrii staną w najbliższą niedzielę przed historyczną szansą zdobycia po raz 21. tytułu mistrza kraju. W pierwszym meczu finałowej rywalizacji, toczonej do dwóch zwycięstw, Kielczanie pokonali na wyjeździe Orlen Wisłę Płock 30:25. Zespół prowadzony przez Lijewskiego zaprezentował znakomitą dyspozycję, szczególnie w pierwszej połowie, którą zakończył z ośmiobramkową przewagą.
Lijewski nie kryje satysfakcji z postawy swoich podopiecznych i podkreśla ich mentalną gotowość do rewanżu. – Bardzo się cieszę, że w oczach chłopaków jest spokój, ale również sportowa złość i determinacja, aby tytuł wrócił do Kielc – przyznał szkoleniowiec.
Choć Kielczanie mają w dorobku wygraną w Płocku, Lijewski przestrzega przed przedwczesnym świętowaniem. Wskazuje, że drużyna dopiero otworzyła sobie „furtkę”, ale jeszcze przez nią nie przeszła. Szkoleniowiec spodziewa się w niedzielę innego, lepiej przygotowanej rywala z Płocka i podkreśla rolę nastawienia mentalnego.
W pierwszym spotkaniu kluczowa okazała się realizacja planu taktycznego, w tym płaska obrona oraz gra jeden na jeden w ataku. Lijewski wyjaśnił również, że mniejsza liczba minut Szymona Sićki wynikała wyłącznie ze strategii, a nie braku formy zawodnika. Trener liczy także na większe wsparcie ze strony bramkarzy oraz nieocenioną pomoc fanów, których nazywa „ósmym zawodnikiem drużyny”.
Słoweński rozgrywający Aleks Vlah wskazał na jedność zespołu jako fundament sukcesu w Płocku. Zaznaczył, że po okresie częstych porażek z Wisłą w ostatnich latach, teraz psychologiczna przewaga jest po stronie Kielc.
– Musimy zacząć mecz tak samo jak w Płocku, czyli twardo w obronie, a w ataku bez błędów. Musimy zagrać do końca, walczyć do krwi – zapowiedział Vlah.
Niedzielny mecz będzie miał szczególny wymiar dla Daniela Dujszebajewa, gdyż będzie to jego ostatni występ w Hali Legionów w barwach Industrii przed letnim transferem do niemieckiego Melsungen. Hiszpański rozgrywający przyznał, że sam był zaskoczony przebiegiem pierwszego spotkania, w którym przewaga Kielczan sięgała momentami 10 bramek.
– Mam nadzieję, że zagramy tak dobrze jak ostatnio, zdobędziemy tytuł i w ten sposób pożegnam się z Kielcami – zapowiedział młodszy syn Tałanta Dujszebajewa.
Hiszpan podkreślił, że w decydującym starciu taktyka może ustąpić pola cechom wolicjonalnym. Jego zdaniem o mistrzostwie zdecyduje to, kto zostawi na boisku więcej serca. Dodał, że cały zespół jest jednak maksymalnie skoncentrowany na tym, by tytuł wrócił do Kielc.
Początek niedzielnego spotkania w Hali Legionów o godz. 12.30. Zwycięstwo Industrii zakończy rywalizację i przypieczętuje tytuł, natomiast ewentualna wygrana Orlen Wisły sprawi, że walka o złoto powróci do Płocka.




![10 lat temu stał się sportowy cud. Kielce były na szczycie Europy [ZDJĘCIA]](https://wkielcach.info/wp-content/uploads/2026/05/batch_468614637_10161062894288666_3921884735798009577_n-750x375.jpg)


![10 lat temu stał się sportowy cud. Kielce były na szczycie Europy [ZDJĘCIA]](https://wkielcach.info/wp-content/uploads/2026/05/batch_468614637_10161062894288666_3921884735798009577_n-360x180.jpg)
