Przeczytaj także
– Jest spora lista zawodników, których wyselekcjonowaliśmy. Powoli zaczynami eliminować niektóre nazwiska. Skupiamy się na piłkarzach, którzy pasują do Korony pod względem piłkarskim i charakterologicznym. Ważne, aby ci gracze chcieli tutaj trafić – mówi Paweł Golański, dyrektor sportowy Korony Kielce w kontekście kolejnych letnich wzmocnień.
Korona zaczęła letnie okienko od bardzo mocnego uderzenia. Za rekordowe dla siebie 1,7 miliona euro sprowadziła Patrika Hellebranda z Górnika Zabrze. – Cieszę się, że taki zawodnik dołączył do Korony. To spektakularny transfer. Myślę, że wszyscy są z tego zadowoleni i dumni. Duże słowa uznania Łukasza Maciejczyka, który swoją determinacją doprowadził do takiego ruchu. Pokazaliśmy, że liczymy się na rynku – mówi Paweł Golański.
Korona pracuje nad jeszcze dwoma jakościowymi ruchami. Chodzi o skrzydłowego oraz napastnika, który również poradzi sobie na boku. – Co do pozostałych wzmocnień, to nic się nie zmienia – chciałbym zamknąć kadrę do pierwszego dnia obozu. Mocno nad tym pracujemy. Po rozmowie z właścicielem i trenerem zostawimy sobie jeszcze jedną pozycję na „złoty strzał”, który może pojawić się nieco później. Chciałbym, aby 5 lipca niemal wszystko było już dopięte. Mamy listę zawodników, których wyselekcjonowaliśmy. Powoli zaczynami eliminować niektóre nazwiska. Skupiamy się na piłkarzach, którzy pasują do Korony pod względem piłkarskim i charakterologicznym. Ważne, aby ci gracze chcieli tutaj trafiać – podkreśla dyrektor sportowy „żółto-czerwonych”.
Korona rozwiązała już umowy z Wiktorem Popowem i Władimirem Nikołowem. Podobnie chce postąpić w przypadku Wojciecha Kamińskiego i Nikodema Niskiego. Z zespołem żegnają się również Antonin i Pau Resta. Pierwszy zostanie wypożyczony do Herculesa Alicante. Drugi na zasadzie transferu gotówkowego przeniesie się do GKS-u Katowice.
– W obu przypadkach sytuacja była zero-jedynkowa. Zawodnicy powiedzieli, że chcą zmienić otoczenie. Szanuję to. Byłem piłkarzem, więc rozumiem, że ktoś może się czuć źle w danym miejscu. Mam tu na myśli bardziej Antonina, który powiedział, że nie wyobraża sobie powrotu do Kielc. Dostał zielone światło na odejście. Nie puścimy go jednak za darmo, bo klub za niego zapłacił – przyznaje Paweł Golański, który wytłumaczył również sytuację związaną z Pau Restą, któremu pozostał rok kontraktu.
– Byłem w kontakcie z jego agentem. Próbowaliśmy przedłużyć umowę. Z ich strony wybrzmiało jednak jasno, że chcą spróbować czegoś nowego. Dla nas to był jasny sygnał, że jeśli pojawi się dobra oferta, to pochylimy się nad nią. Dlatego prowadzimy rozmowy z GKS-em. Ta propozycja zadowala nasze oczekiwania. Pau ma rok kontraktu, więc za chwilę mógłby odejść za darmo, a tak możemy coś dosypać do budżetu i sprowadzić nowego zawodnika – tłumaczy dyrektor sportowy „żółto-czerwonych”, który przyznał, że ma już wytypowanych trzech graczy, którzy mogą zastąpić stopera z Hiszpanii.
Klub jest bliski przedłużenia umowy z Nono. –Jesteśmy na dobrej drodze i liczę, że zostanie. Popularny „Pantera” jest niesamowicie ważną postacią w szatni i na boisku. Wszyscy wiemy doskonale, jak wyglądała końcówka sezonu. W meczu z Widzewem pokazał, ze on ma żółto-czerwone serce. Musimy go doceniać – wyjaśnia Paweł Golański.
Klub nie podjął jeszcze finalnej decyzji w sprawie przyszłości Marcina Cebuli, któremu również kończy się umowa. – Rozmawiamy. Zdajemy sobie sprawę, jaka jest sytuacja. Osobiście bardzo go lubię i szanuję. Miałem okazję z nim grać i współpracować. To też prawdziwy „Koroniarz”. Zastanowimy się, co z nim będzie i znajdziemy rozwiązanie, które będzie dobre dla wszystkich stron. Na nic się nie zamykamy. Decyzja jeszcze nie zapadła. Wszystko wyjaśni się do obozu – tłumaczy były reprezentant Polski.
Możliwe, że w niedalekiej przyszłości do klubu wpłynie oferta za Xaviera Dziekońskiego. – Na dzisiaj jeszcze nic nie wpłynęło. Na pewno jest łakomym kąskiem. Jest w dobrym wieku, do tego pokazał świetną formę. Wydaje mi się, że pojawią się zapytania. Nad każdą propozycją usiądziemy i porozmawiamy. To nie jest tak, że klub będzie wszystko odrzucał. Nasza polityka jest taka, że chcemy sprowadzać zawodników z potencjałem transferowym. Jeśli oferta nie będzie jednak satysfakcjonująca, to będziemy stać przy swoim – kwituje Paweł Golański.
W najbliższych dniach dojdzie do kolejnych wzmocnień sztabu szkoleniowego. Na razie dołączył do niego Filip Raczkowski.
fot. Pau Resta








