Mosór: Nie dało się odmówić Koronie - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Mosór: Nie dało się odmówić Koronie

Przeczytaj także

– Chciałbym pomóc drużynie, ale podchodzę do wszystkiego z dużym spokojem. Przede wszystkim, chcę być zdrowy. Jeśli tak będzie, na pewno zapracuję na szansę i będę mógł pomóc drużynie. Od tego jestem, aby być mocnym punktem tego zespołu – mówi Ariel Mosór, nowy obrońca Korony Kielce.

23-latek trafił do stolicy Świętokrzyskiego kilka dni temu z Rakowa Częstochowa. „Żółto-czerwoni” zapłacili za niego ponad 400 tysięcy euro. Stoper zajmie w kadrze miejsce Pau Resty, który odszedł do GKS-u Katowice. Kielczanie stoczyli o niego walkę z Motorem Lublin. – Widać, że klub idzie do przodu. O tym świadczą transfery w ostatnich okienkach. Drużyna chce postawić kolejny krok i grać o wyższe miejsca. W negocjacjach kluczowa była determinacja osób z Korony na czele z właścicielem, dyrektorem sportowym i trenerem. Nie dało się im odmówić. Czuć rodzinną atmosferą. Piłka jest ważna w Kielcach i cieszę się, że tutaj jestem – wyjaśnia Ariel Mosór.

Obrońca od kilku dni trenuje z drużyną na obozie w Busku-Zdroju. W czwartek rozegrał 45 minut w bezbramkowo zremisowanym sparingu z Omonią Nikozja. – Wykonujemy ciężką pracę. Dobre treningi, za nami wartościowy sparing. Mam nadzieję, że za dwa tygodnie będziemy w pełni przygotowani do startu rozgrywek – mówi obrońca.

23-latek rozpoczął przygotowania z Rakowem. Tam miał okazję pracować z Dawidem Szwargą, Markiem Papszunem, Łukaszem Tomczykiem, a ostatnio z Dawidem Kroczkiem. – Wszędzie pracuje się ciężko. Szczególnie w okresie przygotowawczym. Trenerzy zwracają uwagę na różne detale. Nie minął jeszcze tydzień, odkąd trenuje z drużyną. Za jakiś czas będę mógł powiedzieć zdecydowanie więcej, czym różnią się tutaj zajęcia – wyjaśnia wychowanek Legii Warszawa.

Mimo młodego wieku, Ariel Mosór ma na koncie ponad 100 ekstraklasowych występów. Do Kielc trafił z drużyny, która w ostatnich latach walczyła o medale. To generuje oczekiwania.

– Przychodzę z Rakowa, ale podchodzę do wszystkiego ze spokojem. Muszę wkomponować się w drużynę. Zaczekam na swoja szansę. Mam nadzieję, że jak najszybciej wywalczę miejsce w składzie. Z każdym dniem chcę być coraz lepszy i w ten sposób pomagać zespołowi. Od ponad pół roku nie mam problemów ze zdrowiem. Zmieniłem parę rzeczy i czuję się gotowy – tłumaczy Ariel Mosór, który podkreśla również łatwe wejście do szatni. e do szatni.

– Drużyna fajnie mnie przyjęła. Jest tutaj bardzo dobry zespół z dobrą szatnią. Widać, że chłopaki są zgrani na boisku i poza nim – kwituje.

Korona będzie pracować w Busku do środy. We wtorek rozegra tam sparing ze Stalą Rzeszów (godz. 17). Trzy dni później – w próbie generalnej przed startem nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy – zmierzy się z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza na Exbud Arenie.

fot. Paula Duda

Przeczytaj także