Przeczytaj także
W sobotę Korona Kielce powalczy o pierwsze zwycięstwo w sezonie. W 4. kolejce PKO BP Ekstraklasy zmierzy się z Widzewem Łódź. Podopieczni Jacka Zielińskiego wygrali pięć ostatnich zwycięstw z tym rywalem. – Byłoby super przedłużyć tę serię. Mamy szacunek do Widzewa. To dobra drużyna. Musimy być skupieni na sobie. W tym tygodniu wszystko wygląda dobrze, więc mamy nadzieję, że to przełożymy na mecz – przekonuje Patrik Hellebrand, pomocnik „żółto-czerwonych”.
Przed tygodniem Czech rozegrał bardzo dobre spotkanie przeciwko Legii Warszawa. W nagrodę znalazł się w najlepszej jedenastce kolejki. – Takie wyróżnienie trochę cieszy. Najważniejsza jest drużyna. Szkoda, że padł remis, bo po meczu czułem, że mogliśmy wygrać. Mogę powiedzieć, że straciliśmy dwa punkty – mówi 27-latek.
Pomocnik Korony był bardzo aktywny w spotkaniu z Legią. Cały czas był pod grą. Zanotował najwięcej kontaktów z piłką. Zaprezentował rewelacyjną skuteczność podań. – Czułem się dobrze. Zawsze chcę dać od siebie jak najwięcej dla drużyny. Wyglądało to dobrze. Po meczu miałem poczucie, że zaprezentowaliśmy się z dobrej strony. Szacunek dla wszystkich z nas – podkreśla.
Przed Koroną trzeci mecz w sezonie i drugi wyjazd. Widzew rozpoczął zmagania od wywalczenia pięciu punktów. Przed tygodniem pokonał na wyjeździe Jagiellonię Białystok 2:0. – To dobra drużyna. Myślę, że też taką jesteśmy. W ekstraklasie nie ma faworytów. To może być bardzo wyrównany mecz, a końcowym rezultacie może zdecydować pierwsza bramka – wyjaśnia Patrik Hellebrand.
Widzew może być zbudowany po solidnym starcie i szczególnie ostatnim spotkaniu. Korona jest pozytywnie nakręcona po udanym meczu z Legią.
– Gdybym pomyślał, że nie przegrałem trzech meczów z rzędu, to miałbym dużą pewność siebie. Z drugiej strony bardzo trudno jest nie przegrać czwartego spotkania. Legia przyjechała do nas po dwóch wygranych, mieli lidera. Kiedy jesteś lepszy od takiej drużyny, to coś znaczy. Myślę, że zyskaliśmy więcej pewności siebie. Każdy mecz jest jednak inny. Gramy też na wyjeździe, więc to też inny klimat – wyjaśnia pomocnik z Czech.
Mecze Korony z Widzewem są naznaczone dużym bagażem emocjonalnym, a na trybunach bywa bardzo gorąco.
– Bardzo to lubię, nawet kiedy wszyscy na nas gwiżdżą. Czuję się o wiele lepiej. Na Widzewie zawsze jest fajna atmosfera. Chcę, żeby już była sobota i godzina meczu – podkreśla pomocnik Korony.
Patrik Hellebrand zaczął sezon obok Tamara Svetlina. Słoweniec odszedł jednak do francuskiego AS Saint-Etienne. Z Legią jego miejsce zajął młody Kamil Jakubczyk.
– Z Kamilem grało mi się bardzo dobrze. Mieliśmy niewiele wspólnych treningów w tej taktyce. Tamarowi życzę powodzenia w nowym klubie. Nie wiedzieliśmy, że idzie do Francji. W poprzednim sezonie był świetny. Grało mi się przeciwko niemu bardzo ciężko – kwituje Patrik Hellebrand.
Sobotni mecz w Łodzi rozpocznie się o godz. 20.15.







