Korona chce przedłużyć rewelacyjną serię z Widzewem. Zieliński: to solidny zespół z doświadczonymi zawodnikami - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Korona chce przedłużyć rewelacyjną serię z Widzewem. Zieliński: to solidny zespół z doświadczonymi zawodnikami

Przeczytaj także

Korona Kielce przygotowuje się do wyjazdowego starcia z Widzewem Łódź w 4. kolejce piłkarskiej ekstraklasy. Po obiecującym remisie z Legią, nastroje w zespole są optymistyczne. Trener Jacek Zieliński docenia klasę rywala, a Patrik Hellebrand wierzy, że nadszedł czas na pierwsze zwycięstwo.

Dla kieleckiej drużyny sobotni mecz w Łodzi będzie dopiero trzecim występem w obecnych rozgrywkach, po tym jak wcześniejsze starcie z Górnikiem Zabrze zostało przełożone. Korona pojedzie na teren Widzewa z podniesioną głową po meczu z Legią Warszawa (1:1), za który zespół zebrał wiele pochwał.

Trener Zieliński, charakteryzując najbliższego rywala, przestrzega przed lekceważeniem piłkarskich umiejętności Łodzian. Choć starcia tych drużyn kojarzą się z walką, szkoleniowiec wskazuje na inne atuty przeciwnika. – Bardzo solidny zespół, zbudowany na wielu doświadczonych piłkarzach, którzy chcą się pokazać z dobrej strony – ocenił Widzew Zieliński. Dodał również, że aby skutecznie powalczyć z zespołem z Łodzi, same cechy wolicjonalne to za mało. Zaznaczył, że trzeba do tego dołożyć „elementy piłkarskie”.

Szkoleniowiec Korony podkreślił, że mimo pięciu zwycięstw z rzędu w ostatnich meczach z Widzewem, nie przywiązuje do tej statystyki wielkiej wagi, gdyż sobotni mecz będzie zupełnie nowym rozdaniem. Plan Kielczan jest jasny: –Pełni nadziei, pełni optymizmu, jedziemy do Łodzi, żeby powalczyć o trzy punkty. Chcemy zagrać o pełną pulę – zapowiedział doświadczony szkoleniowiec.

Czeski pomocnik Hellebrand, który dołączył do Korony przed sezonem z Górnika Zabrze, czuje się w zespole coraz lepiej. Po ostatnim remisie z Legią czuł jednak niedosyt. – Śmiało mogę powiedzieć, że straciliśmy dwa punkty – przyznał, oceniając postawę całej drużyny jako bardzo dobrą. Hellebrand podkreślił, że w ekstraklasie nie ma wyraźnych faworytów, a o wyniku meczu w Łodzi mogą zadecydować detale lub pierwsza bramka.

Zawodnik nie kryje, że lubi grać na stadionach, gdzie panuje gorąca atmosfera, a jego zdaniem łódzki obiekt słynie z „dużego ładunku emocjonalnego”. – Wierzę, że wygramy, bo dla nas to bardzo ważny mecz – zadeklarował czeski pomocnik.

W kadrze Korony zaszły istotne zmiany – klub opuścił Tamar Svetlin, który przeniósł się do francuskiego AS Saint-Etienne. W jego miejsce w środku pola wskoczył Kamil Jakubczyk, z którym Hellebrandowi współpracuje się bardzo dobrze. Pod znakiem zapytania stoi występ Dawida Błanika, który trenował ostatnio indywidualnie.

Trener Zieliński zapowiada elastyczność taktyczną, zaznaczając, że drużyna potrafi płynnie przechodzić między systemem z trójką i czwórką obrońców. Szkoleniowiec odniósł się również do braku nowych transferów ofensywnych, zachowując jednak spokój. – Jest dopiero połowa sierpnia, więc podejdźmy do tego wszystkiego spokojnie. Nie robię z tego wielkiego problemu, bo myślę, że jeszcze jest szansa na to i czas na to, żeby coś do tego zespołu dołożyć – podsumował Zieliński.

W roli „jokera” w zespole może ponownie wystąpić Wiktor Długosz, którego trener chwali za uniwersalność i umiejętność odnalezienia się na wielu pozycjach na boisku. Mecz w Łodzi będzie dla Korony ważnym sprawdzianem formy po udanym występie przeciwko Legii. Sobotnie spotkanie rozpocznie się o godz. 20.15.

fot. Mateusz Bartkiewicz

Przeczytaj także