W sobotnim meczu 4. kolejki PKO BP Ekstraklasy, Korona Kielce pokonała na wyjeździe Widzew Łódź 2:1. Kielczanie przegrywali 0:1 po rzucie rożnym i golu Steve Kapuadiego. Odpowiedzieli dwoma stałymi fragmentami i bramkami Morgana Fassbendera.
Jacek Zieliński znów został zmuszony do przeprowadzenia zmian w składzie. Do formy meczowej po urazie uda nie doszedł Dawid Błanik. Drobna „mięśniówka” wykluczyła również Simona Gustafsona. Po raz pierwszy od początku w tym sezonie zagrali Martin Remacle i Stjepan Davidović.
W czwartej minucie, w swoim pierwszym ataku pozycyjnym, Korona stworzyła dobrą okazję. Marcel Pięczek dośrodkował na głowę Mariusza Stępińskiego. Ten uderzył, ale obok bramki.
W ósmej minucie gospodarze otworzyli wynik, po rzucie rożnym. Dobre dośrodkowanie przedłużył Julian Shehu. Blisko linii bramkowej Steve Kapuadi przepchnął Konstantinosa Soteriou, umiejętnie wstawił nogę i umieścił piłkę w siatce.
Widzew nie zamierzał się zatrzymywać. Zepchnął „żółto-czerwonych” na ich połowę. W 13. minucie groźnie z dystansu uderzył Fran Alvarez. Minimalnie obok słupka. Kielczanie mieli problem z zawiązaniem akcji.
W 22. minucie znów dobre dośrodkowanie w pole karne posłał Marcel Pięczek. Strzał Mariusza Stępińskiego został jednak zablokowany.
Do rzutu rożnego podszedł Wiktor Długosz. Dośrodkował na długi słupek. Tam był niepilnowany Morgan Fassbender, który idealnie złożył się do strzału, świetnie ułożył prawą nogę i wyrównał.
Cztery minuty później było już 2:1. Mariusz Fornalczyk bezsensownie sfaulował na swojej połowie Patrika Hellebranda. Do piłki podszedł Wiktor Długosz. Emil Kornving wybił ją, ale wprost pod nogi Morgana Fassbendera. Niemiec bez zastanowienia huknął pod poprzeczkę.
W 32. minucie gospodarze odpowiedzieli po stałym fragmencie. Yusuf Gazibegović dośrodkował z rzutu wolnego. Idealnie do strzału złożył się Karol Świderski, ale uderzył minimalnie nad poprzeczką.
W 42. minucie Morgan Fassbender mógł mieć hat-tricka. Korona rozegrała bardzo dobrą akcję. Mariusz Stępiński zagrał świetną piłkę w pole karne do niemieckiego skrzydłowego, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Bartłomiejem Drągowskim. Uderzył płasko, ale reprezentant Polski popisał się kapitalną interwencją.
Na początku drugiej części Widzew mógł wyrównać. Po rzucie rożnym. Na długim słupku Marcel Pięczek walczył z Przemysławem Bergierem. Piłka odbiła się od uda obrońcy i trafiła w poprzeczkę. Następnie spadła pod nogami Steve Kapuadiego. Ten uderzył nad poprzeczką.
W 50. minucie Kamil Jakubczyk obsłużył dobrym podaniem Morgana Fassbendera. Niemiec podprowadził piłkę i oddał strzał z narożnika pola karnego. Obok słupka.
W 54. minucie Korona wyprowadziła szybki atak po stałym fragmencie rywali. Stjepan Davidović posłał piłkę w kierunku pola karnego. Tę przecięli obrońcy, ale wybili ją pod nogi Mariusza Stępińskiego. Napastnik uderzył sprzed szesnastki, ale znów na posterunku był Bartłomiej Drągowski.
W kolejnym fragmencie piłka częściej znajdowała się pod nogami gospodarzy. Kielczanie mądrze bronili. Radzili sobie również ze stałymi fragmentami.
W 68. minucie Julian Shehu założył dobry pressing. Odebrał piłkę i posłał ją pod nogi Karola Świderskiego. Ten ograł Konstantinosa Soteriou. Dobrze wrócił Marcel Pięczek, ale po uderzeniu piłka odbiła się po jego nogi i świetną interwencją wykazał się Xavier Dziekoński.
Następnie, zakotłowało się po rzucie rożnym. Przemysław Krajewski stanął przed wyborną szansą. Huknął piłkę, która spadła przed nim, ale na linii strzału stanął Mariusz Stępiński, który uchronił „żółto-czerwonych” przed stratą bramki.
W 83. minucie Widzew popełnił błąd w rozegraniu. Piłka znalazła się pod nogami Wiktora Długosza. Skrzydłowy próbował wykorzystać wyjście Bartłomieja Drągowskiego. Uderzył z dystansu, ale zbyt słabo.
W 87. minucie Lidon Selahi posłał groźne dośrodkowanie. Piłka niefortunnie odbiła się od nogi Marcela Pięczka. Czujny był jednak Xavier Dziekoński. Tuż po wejściu na boisko gila na 3:1 mógł zdobyć Norbert Barczak. Dobrym podaniem obsłużył go Daniel Bąk. Uderzenie obrońcy zatrzymał jednak Bartłomiej Drągowski.
Korona dowiozła pierwsze zwycięstwo w sezonie. W przyszłą sobotę podejmie Motor Lublin.
Widzew Łódź – Korona Kielce 1:2 (1:2)
Bramki: Kapuadi 8’ – Fassbender 22’, 26’
Widzew: Drągowski – Gazibegović (44’ Krajewski), Wiśniewski, Kapuadi, Garcia (84’ Selahi) – Fornalczyk (46’ Baena), Shehu, Kornving (71’ Akere), Alvarez (84’ Paulinho) – Świderski, Bergier
Korona: Dziekoński – Długosz (88′ Barczak), Rubezić, Soteriou, Pięczek – Hellebrand, Jakubczyk, Remacle (64’ Nono) – Davidović (79’ Zwoźny), Stępiński (79’ Bąk), Fassbender (88′ Mosór)
Żółte kartki: Świderski, Akere – Długosz
fot. Paula Duda







