W sobotnim meczu 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy, Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie z Motorem Lublin 1:1. Wynik otworzył Mariusz Stępiński. Jeszcze w pierwszej połowie wyrównał Karol Czubak.
Jacek Zieliński przeprowadził jedną zmianę w wyjściowym składzie. Ariel Mosór zajął miejsce Konstantinosa Soteriou w środku obrony.
W czwartej minucie Korona stworzyła zagrożenie po dalekim wrzucie z autu. Akcję ekwilibrystycznie próbował wykończyć Slobodan Rubezić. Uderzył z przewrotki, ale piłka wylądowała w dłoniach bramkarza. Pierwszy fragment przyniósł sporo niedokładności, z obu stron.
Motor bronił nisko. Korona była cierpliwa w rozegraniu. W 19. minucie zbudowała wielopodaniową akcję. W końcu Martin Remacle dośrodkował z głębi na środek pola karnego, gdzie idealnie odnalazł się Mariusz Stępiński. Uderzy z głowy w środek, ale bramkarz nie zdołał zareagować.
W 23. minucie Marcel Pięczek posłał dłuższe podanie, za plecy obrońców. W tempo idealnie wbiegł Morgan Fassbender. Niemiec wygrał pojedynek biegowy, ale nie zdołał dobrze uderzyć pod presją wracających defensorów.
W 30. minucie Motor doprowadził do wyrównania. Po wątpliwym faulu Wiktora Długosza blisko linii końcowej, świetnym, mocnym dośrodkowaniem popisał się Ivo Rodrigues. Obrońcom uciekł Karol Czubak, który mocnym uderzeniem z głowy nie dał szans Xavierowi Dziekońskiemu.
Do końca pierwszej części żadnej ze stron nie udało się stworzyć zagrożenia.
Jacek Zieliński zostawił w szatni Stjepana Davidovicia. Jego miejsce zajął Nono. Na początku drugiej części obraz gry nie ulegał zmianie. Kielczanom trudno było sforsować dobrze ustawioną obronę rywali. W 51. minucie swoich sił strzałem z dystansu spróbował Patrik Hellebrand. Jego płaskie uderzenie na rzut rożny zbił Mihai Popa.
W 53. minucie z dystansu huknął Martin Remacle. Piłka odbiła się od poprzeczki i wylądowała minimalnie tuż przed linią bramkową.
W 67. minucie Motor zbudował akcję pozycyjną. Pierwszą w drugiej części. Christopher Simon dośrodkował z głębi. Wprost na głowę Karola Czubaka. Jego uderzenie minęło jednak słupek.
Po tym znów ciężar rozgrywania spoczywał na Koronie. W 80. minucie Wiktor Długosz był bliski zaskoczenia bramkarza po centrostrzale z prawej strony.
W ostatniej minucie regulaminowego czasu gospodarze stworzyli zagrożenie po stałym fragmencie. Slobodan Rubezić zgrał do Daniela Bąka. Ten uderzył tuż nad poprzeczką. Już w doliczonym czasie Motor mógł strzelić gola, ale świetną interwencją popisał się Wiktor Długosz.
W następny piątek Korona zagra na wyjeździe z Wisłą Płock.
Korona Kielce – Motor Lublin 1:1 (1:1)
Bramki: Stępiński 19’ – Czubak 30’
Korona: Dziekoński – Długosz, Rubezić, Mosór, Pięczek – Hellebrand, Jakubczyk, Remacle (88’ Bąk) – Davidović (46’ Nono), Stępiński, Fassbender
Motor: Popa – Santos (79’ Lukoszek), Bartosz, Meyer, Bereszyński, Luberecki – Ndiaye (85’ Haxka), Simon, Rodrigues (79’ Łęgowski), Aiko (46’ Nono) – Czubak
Żółte kartki: Rubezić, Jakubczyk, Fassbender, Długosz – Aiko, Ndiaye, Rodrigues, Barosz







