Przeczytaj także
– To był ciężki mecz. Dobrze, że szybko udało nam się strzelić gola. W drugiej połowie przypieczętowaliśmy zwycięstwo. Było dużo walki i biegania. Odczuliśmy to, ale teraz musimy myśleć o regeneracji, bo w środę kolejne wyzwanie – powiedział Norbert Barczak, obrońca Korony Kielce po zwycięstwie w Płocku.
Korona wygrała 2:0 po golach Morgana Fassbendera i Mariusza Stępińskiego. Podopieczni Jacka Zielińskiego mieli jednak co robić w obronie. – Z ich strony było dużo wrzutek. Pozwalaliśmy na to. Wisła z tego żyła. Podobnie mieli dużą liczbę stałych fragmentów. Teraz dochodzą do tego już auty. Super, że to wybroniliśmy. Straciliśmy w ten sposób już dwie bramki. Szybko się uczymy – przyznał Xavier Dziekoński, bramkarz „żółto-czerwonych”.
Pochodzący z Białegostoku golkiper miał sporo pracy. W 71. minucie zatrzymał sytuację sam na sam, którą złym przyjęciem sprokurował Ariel Mosór. – Myślę, że to była kluczowa sytuacja. Było jeszcze pół godziny. Przy 1:2 na pewno byłoby bardziej gorąco. Ariel załatwił mi robotę. Można powiedzieć, w końcu. W ostatnich spotkaniach tego brakowało. Jak trzeba, muszę pomagać zespołowi. Przydarzyła się chwila dekoncentracji, ale jest jeszcze bramkarz – wyjaśniał Xavier Dziekoński.
Na nietypowej dla siebie pozycji zagrał Norbert Barczak, który biegał po prawym skrzydle. Niżej grał Wiktor Długosz. – Pierwszy raz w pełnym wymiarze grałem na prawym skrzydle. Oczywiście, to nie jest moja główna pozycja. Trener dał mi szansę i bardzo się z tego cieszę, szczególnie, że przypieczętowaliśmy to zwycięstwem – przyznał 21-latek, który określił również swoje obowiązki na to spotkanie.
– Miałem więcej zadań defensywnych, żebym zamykał środek, abyśmy ukierunkowali akcję na lewą stronę, gdzie grał Morgan. Po naszej stronie biegali Kun i Gallapeni, więc mieliśmy co robić.
Korona strzeliła dwie bramki po akcjach. – W końcu strzelamy z gry, bo ile można ciułać ze stałych fragmentów. Chcieliśmy iść w górę tabeli. Nie chcemy się zatrzymywać. Jesteśmy ambitni. Kibice czekają na domowe zwycięstwo i zrobimy wszystko, aby przyszło w następną sobotę. Najpierw jednak koncentrujemy się na Pucharze Polski – zakończył Xavier Dziekoński.
W środę w pierwszej rundzie pucharowych rozgrywek Korona zagra na wyjeździe z Widzewem Łódź. W przyszłą sobotę podejmie na Exbud Arenie Wisłę Kraków.
fot. Paula Duda







