Jacek Zieliński po rekordowym okienku w wykonaniu Korony: nie będzie żadnego alibi - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Jacek Zieliński po rekordowym okienku w wykonaniu Korony: nie będzie żadnego alibi

Przeczytaj także

Korona Kielce mocno podniosła jakość kadry w letnim okienku transferowym. Do klubu dołączyło ośmiu nowych zawodników. Jacek Zieliński dysponuje szeroką i wyrównaną kadrą. – Z nią, z każdym możemy bić się o zwycięstwo – mówi doświadczony szkoleniowiec.

„Żółto-czerwoni” okazali się królami letniego polowania. Okienko rozpoczęli od sensacyjnego sprowadzenia Patrika Hellebranda z Górnika Zabrze. Na jego zamknięcie wypożyczyli z opcją wykupu Camilo Menę z Lechii Gdańsk. – Oceniam go bardzo wysoko. Skrzydłowych o takich parametrach szybkościowych, zdolności do dawania liczb, nie ma zbyt wielu. Mamy teraz bardzo dużą jakość na skrzydłach. To jest duże dopełnienie składu. Nie musimy przy niczym grzebać. Mamy tak silną kadrę, aby z każdym bić się o zwycięstwo – przekonuje Jacek Zieliński.

Sprowadzenie zawodnika z Kolumbii rozwiązuje również kwestię alternatywy dla Mariusza Stępińskiego na pozycji numer 9. Tam z powodzeniem może grać Morgan Fassbender. – Nie zgadzam się z opiniami, które mówiły, że musieliśmy szukać napastnika. Mariusz i Morgan mają już po trzy bramki. W pucharze trafił Daniel Bąk, który wygląda coraz lepiej. Do tego Ondrej Lingr też poradzi sobie jako drugi napastnik, chociaż może grać na skrzydle i przede wszystkim na dziesiątce. Nie chcieliśmy zaburzać tej hierarchii – przyznaje trener Korony.

W letnim okienku transferowym „żółto-czerwoni” wydali ponad pięć milionów euro. – To rekordowe okienko w historii klubu. O kwotach nie będę mówił. Sprowadziliśmy jakościowych zawodników, którzy grali pierwsze skrzypce w poprzednich klubach. Większość z nich jest w wieku rozwojowym. Mamy też kilku Polaków, którzy dadzą sporo w szatni – mówi Jacek Zieliński.

Patrik Hellebrand, Kamil Jakubczyk, Michael Ameyaw, Ondrej Lingr, Camilo Mena. To zawodnicy o bardzo dużych umiejętnościach. Znacząco podnoszą jakość drużyny, ale również windują poziom oczekiwań. –  Nie będę mówił o co będzie grała drużyna. Najnowsi zawodnicy są z nami od kilku dni. Na razie koncentrujemy się na każdym meczu. Będziemy grali jak najlepiej i będziemy starali się wykorzystywać wysoki potencjał drużyny. Nie będzie żadnego alibi – wyjaśnia szkoleniowiec z Tarnobrzega.

Korona Łukasza Maciejczyka nie ukrywa jednak ambicji sięgających gry w europejskich pucharach. Jeszcze niedawno zespół z Kielc walczył o utrzymanie.

– Piłka ma to do siebie, że rzeczy zmieniają się bardzo szybko. Jesteśmy ambitnymi ludźmi. Mamy marzenia, do których chcemy doskoczyć. Mówiłem wcześniej, że chcemy rywalizować o TOP5. Do tego na drodze jest wielu przeciwników. To, co wisi wysoko na drzewie zawieszone to jest jedna rzecz. Drugą jest każdy kolejny mecz. Idziemy metodą małych kroków – wyjaśnia Jacek Zieliński, który podkreśla również zaangażowanie jego podopiecznych w każdym tygodniu treningowym.

– Mamy dużą pokorę. Szanujemy każdego rywala. Nie ma w tym jednak bojaźni albo strachu. Wierzymy w ten projekt. On zaczyna coraz lepiej wyglądać. To widać na każdym treningu, w zachowaniu chłopaków, w tym jak rosną. Jestem optymistą po tym co widzę, nie po tym co czytam, po opiniach fachowców – kwituje doświadczony trener.

W sobotę, w 8. kolejce PKO BP Ekstraklasy, Korona zagra na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław.

fot. Paula Duda

Przeczytaj także