Jacek Zieliński przeprowadził dwie zmiany w wyjściowym składzie. Po krótkiej przerwie spowodowanej delikatnym problemem z kolanem wrócił do niego Marcel Pięczek. Od początku zagrał też Michael Ameyaw. Na ławce usiadł Morgan Fassbender.
Od rozpoczęcia inicjatywa należała do Korony. W piątej minucie Wiktor Długosz dośrodkował z rzutu rożnego – idealnie na głowę Slobodana Rubezicia. Czarnogórzec miał dużo miejsca, ale uderzył mocno niecelnie.
W 13. minucie „żółto-czerwoni” przeprowadzili ładną akcję. Kamil Jakubczyk zrobił przewagę w środku i rozrzucił na lewą stronę do Marcela Pięczka. Ten posłał dobre dośrodkowanie na linię szesnastki. Ondrej Lingr przyjął i uderzył z lewej nogi. Minimalnie obok słupka.
W 17. minucie Kielczanie znów stanęli przed szansą na otwarcie wyniku. Piłkę odebrał Ariel Mosór. Atak mądrze rozegrał Mariusz Stępiński. Wycofał do Wiktora Długosza, a ten po krótkim podprowadzeniu, zagrał do napastnika wbiegającego w szesnastkę. Kapitan Korony oddał strzał, ale świetnie kąt skrócił Karol Niemczycki.
W kolejnym fragmencie tempo meczu spadło. W 35. minucie Korona w końcu dopięła swego. Z prawej strony dośrodkował Wiktor Długosz. Mariusz Stępiński uderzył z 15 metra. Piłka po drodze odbiła się od dwóch obrońców i wpadła do siatki.
W 43. minucie odważnie z dystansu uderzył Patrik Hellebrand. Piłka zmieniła kierunek tuż przed golkiperem Śląska. Ten zdołał ją wybić do boku.
Na początku drugiej części Śląsk stworzył zagrożenie po krótko rozegranym rzucie rożnym. Do sytuacji doszedł wprowadzony w przerwie Ieltsin Camoes. Piłka po jego uderzeniu z główki minęła słupek.
W pierwszych minutach po wznowieniu inicjatywa należała do gospodarzy. W 55. minucie Korona w końcu wymieniła więcej podań i od razu stworzyła sytuację. Sprzed pola karnego z prawej nogi uderzył Martin Remacle, ale czujny był Kamil Niemczycki.
120 sekund później Korona trafiła do siatki. Podopieczni Jacka Zielińskiego znów zaliczyli ładną wymianę przed polem karnym. W finalnym etapie Mariusz Stępiński minął rywala w szesnastce. Wystawił piłkę do Michela Ameyawa. Ten wpakował ją do siatki. Sędziowie na wodzie VAR dopatrzyli się jednak faulu napastnika „żółto-czerwonych”.
W 65. minucie gospodarze mogli wyrównać. Karol Linetty dobrze napędził atak. Piłka odbiła się od obrońców i spadła pod nogami Enissa Shabaniego. Pomocnik oddał strzał, ale w świetnym stylu wybronił go Xavier Dziekoński.
Za chwilę niewykorzystana sytuacja zemściła się na gościach. Adam Ciucka wpadł w pole karne i wyłożył piłkę do Malaya Dembele. Napastnik uprzedził Ariela Mosóra i doprowadził do remisu.
W 87. minucie znów dobrą piłkę z prawej strony posłał Wiktor Długosz. Wprost na głowę Simona Gustafsona. Szwed uderzył z główki, ale w środek bramki. Śląsk odpowiedział odważnym wejściem Adama Ciucki. Dwa razy dobrze interweniował Xavier Dziekoński.
We wtorek w zaległym meczu 2. kolejki Korona zagra u siebie z Górnikiem Zabrze (godz. 20.30).
Śląsk Wrocław – Korona Kielce 1:2 (0:1)
Bramki: Dembele 79’ – Stępiński 35’, Gustafson 90’
Śląsk: Niemczycki – Matsenko, Ba, Malec – Andersson, Linetty, Tomasiewicz (46’ Markowski), Shabani (69’ Ciucka), Llineras (69’ Jurec)– Dembele (80’ Banaszak), Marjanac (46’ Camoes)
Korona: Dziekoński – Długosz, Rubezić, Mosór, Pięczek – Hellebrand, Jakubczyk, Remacle (64’ Mena) – Lingr (78’ Gustafson), Stępiński (78’ Bąk), Ameyaw (64’ Fassbender)







