Mógł być spokój, było szaleństwo. Korona w końcu zwycięska na Exbud Arenie - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Mógł być spokój, było szaleństwo. Korona w końcu zwycięska na Exbud Arenie

Przeczytaj także

W sobotnim meczu 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy, Korona Kielce pokonała przed własną publicznością Raków Częstochowa 3:2. Po pierwszej połowie podopieczni Jacka Zielińskiego prowadzili 2:0 po golach Mariusza Stępińskiego z rzutu karnego i Camilo Meny. Goście złapali kontakt po trafieniu Lamine Diaby-Fadigi. Szybko wynik, z kolejnej „jedenastki” podwyższył Mariusz Stępiński. W końcówce goście znów złapali bezpośredni kontakt po golu Bogdana Mirceticia. Gospodarze wybronili jednak trzy punkty. 

Jacek Zieliński przeprowadził jedną zmianę w wyjściowym składzie. Na ławce usiadł Martin Remacle. Od pierwszej minuty na skrzydle zaczął Camilo Mena. Do środka przesunięty został Ondrej Lingr.

W 11. minucie Raków ładne uwolnił się spod pressingu gospodarzy. W dalszej części akcji dostarczył piłkę w pole karne do Tomasza Pieńki. Skrzydłowy oddał strzał lecący w światło bramki, ale w ostatniej chwili zablokował go Ariel Mosór. W grze „żółto-czerwonych” było sporo nerwowości.

W 15. minucie powinno być 1:0. Michael Ameyaw dośrodkował z lewej strony. Piłka spadła pod nogami Mariusza Stępińskiego. Ten uderzył, ale wprost w Kacpra Trelowskiego.

W 18. minucie Korona wywalczyła rzut karny. Ondrej Lingr posłał prostopadłą piłkę do Wiktora Długosza. Ten na linii szesnastki został sfaulowany. Początkowa sędzia wskazał rzut wolny, ale zmienił decyzję po konsultacji z VAR-em. Do piłki podszedł Mariusz Stępiński, który popisał się bardzo pewnym uderzeniem.

Po zdobytym golu, Kielczanie nadawali ton rywalizacji. Bardzo aktywny był Ondrej Lingr. W 24. minucie z dystansu uderzył Patrik Hellebrand, ale golkiper Rakowa był na posterunku.

W 31. minucie goście mogli skutecznie odpowiedzieć. Stratos Svarnas wrzucił z lewej strony. Patryk Makuch podbił piłkę, a ta spadła na głowę Mahira Emreliego. Ten uderzył z kozłem, ale kapitalną interwencją popisał się Xavier Dziekoński.

W następnej akcji Korona podwyższyła wynik. Po podaniu Wiktora Długosza  bardzo dużo miejsca miał Camilo Mena. Skrzydłowy wykorzystał zawahanie obrońców. Wpadł w pole karne. Mimo trudnej pozycji uderzył bardzo mocno pod poprzeczkę. Kacper Trelowski nie trafił w piłkę, która zatrzepotała w siatce.

Korona miała pełną kontrolę. Dużą ochotę do gry miał Camilo Mena. W 41. minucie Kolumbijczyk oddał mocny strzał z dystansu. Z interwencją zdążył bramkarz.

W 55. minucie z dystansu bardzo mocno uderzył Tomasz Pieńsko. Piłkę nad poprzeczkę odbił Xavier Dziekoński. W odpowiedzi swoich sił sprzed szesnastki spróbował Michael Ameyaw. Jego techniczne uderzenie wyłapał Kacper Trelowski.

W 59. minucie Raków złapał kontakt. Jean Carlos wrzucił z prawej strony. Oskar Repka uderzył piłkę, ale jej kierunek zmienił jeszcze Lamine Diaby-Fadiga. Xavier Dziekoński i Slobodan Rubezić nie zdążyli zareagować.

Gospodarze ruszyli po kolejnego kola. Szybko przed szansą stanął Ondrej Lingr, ale jego mocne uderzenie wybronił Kacper Trelowski. Kilka chwil później Marcel Pięczek dośrodkował z lewej strony. Camilo Mena uprzedził Tomasza Pieńkę, który trafił go w nogę. Sędzia Tomasz Frankowski od razu wskazał na jedenasty metr. Znów do piłki podszedł Mariusz Stępiński, który w 62. minucie zdobył swojego szóstego gola w sezonie.

W 71. minucie Ondrej Lingr posłał dobre górne podanie do Michaela Ameyawa. Ten dobrze opanował piłkę i mimo asysty obrońców oddał strzał, który sprawił sporo problemów bramkarzowi. Kacper Trelowski wybił piłkę na rzut rożny. Z drugiej strony mocne uderzenie, ale nad poprzeczką oddał Mahir Emreli.

W 82. minucie Raków znów mógł złapać kontakt. Przed szansą stanął Lamine Diaby-Fadiga. Jego uderzenie nogą obronił Xavier Dziekoński. Dobitka Adina Molnara przeleciała nad poprzeczką.

60 sekund później było już 2:3. Raków dobrze rozegrał akcję, a precyzyjnym uderzeniem sprzed pola karnego popisał się Bogdan Mircetić.

Raków ciągle atakował. W 86. minucie nadział się na kontrę. Morgan Fassbender wpadł w pole karne i oddał strzał, ale znów czujny był Kacper Trelowski.

Korona ma 15 punktów i przesunęła się na 5. miejsce w tabeli. Kolejne spotkanie rozegra w niedzielę, 11 października po przerwie reprezentacyjnej.

Korona Kielce – Raków Częstochowa 3:2

Bramki: Stępiński 20’k, 62’k, Mena 33’ – Diaby Fadiga 62′, Mircetić 83′

Korona: Dziekoński – Długosz (70’ Barczak), Rubezić, Mosór, Pięczek – Hellebrand, Lingr, (90′ Gustafson), Jakubczyk – Mena (70’ Fassbender), Stępiński (79’ Bąk), Ameyaw

Raków: Trelowski – Brorsson (67’ Mircetić), Racovitan, Svarnas – Jean Carlos, Repka, Bulat (80’ Molnadr), Pieńko (67’ Perovic) – Diaby Fadiga, Emreli (80’ Brusberg) , Makuch (67’ Basse)

Żółte kartki: Jakubczyk – Pieńko

Przeczytaj także