Korona Kielce spędzi przerwę reprezentacyjną na szóstym miejscu. Podopieczni Jacka Zielińskiego mają na koncie 15 punktów. – Myślę, że to solidny wynik – przyznał Mariusz Stępiński, kapitan „żółto-czerwonych”.
W sobotę, w ostatnim meczu przed przerwą reprezentacyjną, Korona pokonała na Exbud Arenie Raków Częstochowa 3:2. Było to jej pierwsze domowe zwycięstwo w sezonie. – Nie ma co zakłamywać rzeczywistości. Gdyby przed sezonem ktoś powiedziałby, że będziemy mieć taki dorobek po dziewięciu meczach, pewnie wziąłbym to w ciemno. Możemy dywagować, czy mogło być więcej o cztery punkty za spotkania z Motorem i Wisłą. W piłce suma szczęścia zawsze równa się zero. Mamy tyle, na ile zasłużyliśmy. Nie kolorujemy rzeczywistości – powiedział Mariusz Stępiński.
Po dziesięciu meczach ekstraklasowej tabeli przewodzi Górnik Zabrze, który zgromadził 22 punkty – o trzy więcej od Legii Warszawa i Lecha Poznań.
Latem kadra Korony przeszła duże zmiany. Do klubu dołączyło ośmiu nowych zawodników. Trzech z nich – Ondrej Lingr, Michael Ameyaw i Camilo mena – dołączyli do klubu dopiero na finiszu okienka. Cała trójka gra już w pierwszym składzie. – Jeśli chodzi o nowych zawodników, oni mogą dać zdecydowanie więcej. W meczu z Rakowem wystąpiło sześciu graczy pozyskanych latem. Oni mają jakość, ale muszą poznać tożsamość drużyny, sposób gry, wartości, które panują w szatni. To jest trudne, ale też przyjemne zadanie. Rolą zawodników, którzy są tutaj dłużej, jest to, aby im pomóc. To jest nasza codzienna praca – wyjaśniał Mariusz Stępiński.
Kapitan „żółto-czerwonych” podkreślił również rolę, jaką w procesie budowania drużyny odgrywając zmiennicy albo zawodnicy, którzy do tej pory nie mieli zbyt wielu szans na występy. – Uważam, że to grupa ludzi która tworzy sukces. Oni pozwalają trenować na sto procent. Często muszą imitować przeciwnika, stawiać się w niedźwięcznej roli. U nas wszyscy są maksymalnie zaangażowani. Sam byłem w takiej roli sto razy. Nie jest to proste. Chciałbym jednak podkreślić ich zaangażowanie. Wszyscy są profesjonalistami. Ta zdrowa szatnia jest naszą mocną stroną i możemy się rozwijać – tłumaczył napastnik, który z sześcioma golami jest wiceliderem klasyfikacji najskuteczniejszych w PKO BP Ekstraklasie.
Przerwa reprezentacyjna potrwa trzy tygodnie. Na zgrupowania swoich zespołów narodowych pojechali Kamil Jakubczyk i Daniel Bąk (kadra U-21), Konrad Ciszek (kadra U-20), Czech Ondrej Lingr, Czarnogórzec Slobodan Rubezić i Cypryjczyk Konstantinos Soteriou.
Pozostali zawodnicy wrócą do treningów w czwartek. W przyszłą sobotę (3 października) zagrają sparing z Legią Warszawa w Legia Trening Center w Książenicach.
Korona wróci do walki o ligowe punkty w niedzielę, 11 października, kiedy czeka ją wyjazdowe starcie z piątą Pogonią Szczecin (godz. 17.30).
fot. Mateusz Bartkiewicz







